POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 10 (2545) z dnia 2006-03-11; s. 48-50

Gospodarka / Internetowe aukcje

Piotr Stasiak

eBay do boju

Światowa giełda wirtualna eBay działa już w polskiej sieci, ale wbrew zapowiedziom nie zdominowała naszego rynku. Wyprzedza ją kilka rodzimych serwisów aukcyjnych, na czele z Allegro. Teraz amerykański gigant szykuje się do kolejnego ataku.

Rok temu, kiedy eBay otwierał polską platformę elektronicznego handlu, ranking aukcji internetowych wyglądał tak: najpierw Allegro, długo, długo nic, a potem Świstak i pomniejsze serwisy. Dziś sytuacja jest podobna.

Dla Amerykanów z Krzemowej Doliny jest to pewnie szok. W końcu to eBay jest największą na świecie internetową giełdą (180 mln użytkowników, 4,5 mld dol. przychodów w 2005 r.). To jej założyciel Pierre Omidyar w 1995 r. dał początek aukcjom w sieci. W większości krajów to eBay jest pierwszy, a potem długo, długo nic. U nas na razie mu nie wychodzi. Amerykanie sami postarali się o tę porażkę.

Pierwszy bierze wszystko

Niby wiedzieli, w co się pakują. Serwis Allegro z siedzibą w Poznaniu działa u nas od sześciu lat i jest niekwestionowanym liderem. Sprzedaje się tu wszystko – stare monety, komiksy, perfumy, kosmetyki, zabawki dla dzieci, opony zimowe. Serwis przyciąga hobbystów oraz tych, którzy szukają tanich towarów, również z drugiej ...

Jak to działa?

Portale aukcyjne wyrosły z tradycji popularnych w USA garażowych wyprzedaży. Za psi grosz Amerykanie pozbywają się na nich niepotrzebnych gratów. Założyciel eBay Pierre Omidyar przeniósł tę tradycję na strony www. Na początku aukcje przyciągały głównie właścicieli rzeczy używanych.

Po zarejestrowaniu się na portalu wypełniamy ankietę. Podajemy podstawowe dane dotyczące oferowanego przedmiotu (cenę, opis, stan techniczny). Potem umieszczamy go w jednej z kilkuset (jak portal mały) lub nawet kilkudziesięciu tysięcy kategorii (np. książki – polskie – poezja – współczesna – Świetlicki). Inni użytkownicy mogą swobodnie przeglądać wszystkie wystawione przedmioty i zgłaszać chęć kupna. Jeżeli o jeden przedmiot stara się kilka osób, zaczyna się licytacja.

Po jej zakończeniu (czas trwania to zazwyczaj kilka dni) sprzedający i kupujący kontaktują się ze sobą, ustalają warunki przekazania towaru i pieniędzy. Portal pobiera swoją prowizję. Po zakończeniu transakcji strony mogą wystawiać wzajemne rekomendacje, czyli „zaświadczenia o uczciwości”, które będą drogowskazem dla innych.

Odmiennie działają aukcje ze stałą ceną (tzw. kup teraz). Tu sprzedający podaje od razu konkretną kwotę, której nie trzeba licytować. Za pomocą takich aukcji na portalach działają zazwyczaj profesjonalni sprzedawcy i sklepy.