POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 11 (2696) z dnia 2009-03-14; s. 26-28

Kraj

Jarosław Armatys

Efekt motyla

Na mniej więcej miliard dolarów obliczają swoje straty właściciele krakowskich terenów, jeśli obejmie je unijny program Natura 2000. Sprytni deweloperzy mogą za to liczyć na zyski.

Prof. Michał Woyciechowski, który pięć kilometrów od Wawelu wyznaczył liczący tysiąc hektarów obszar Natury 2000, apeluje:– Nie mierzmy wartości ziemi tylko złotówkami. Gdyby te należące do setek prywatnych właścicieli hektary oszacować podług cen działek budowlanych w Krakowie, ich wartość wahałaby się między miliardem dolarów a miliardem euro. Po wprowadzeniu Natury 2000 dramatycznie spadnie, bo po co komu ziemia, na której nie można budować? – Kierowałem się racjami ekologicznymi. Od rekompensowania ludziom strat są władze gminy i państwa – zapewnia Woyciechowski.

– Miasto nie ma ani planu, ani na szczęście obowiązku wykupienia tych działek – mówi radny Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania Rady Miasta Krakowa. – Za Naturę i konsekwencje jej wprowadzania odpowiadają władze centralne oraz ich lokalni przedstawiciele.

Bożena Kotońska, wojewódzki konserwator przyrody, dodaje, że krakowska Natura obejmie podmokłe łąki, a tam nigdy nic nie miało być budowane. Owszem, właściciele mają prawo dochodzić odszkodowania, lecz żaden sąd nie uzna ich działek za ...

Ile oddać Naturze

Obszary Natury 2000 tworzy się dla ochrony uznanych za cenne i zagrożonych w skali całej Europy gatunków roślin, zwierząt czy siedlisk przyrodniczych. Każdy kraj członkowski jest zobowiązany do objęcia systemem ochrony obszaru proporcjonalnego do jego zasobów przyrodniczych. Szacuje się, że Polska powinna oddać Naturze 2000 ok. 20–25 proc. terytorium. Jeśli któryś z krajów nie zaproponuje włączenia do sieci wszystkich zasługujących na to obszarów lub obszar utraci chronione wartości z powodu zaniedbań – Bruksela może nałożyć dotkliwe kary.

Objęcie Naturą 2000 danego terenu nie oznacza automatycznie zakazu realizacji jakichkolwiek inwestycji. Obowiązuje jednak ścisły zakaz pogarszania stanu wartości przyrodniczych. W przypadku modraszka zasada ta oznacza praktyczne zablokowanie inwestycji, ponieważ każda ingerencja może naruszyć bilans wodny, zagrozić osuszeniem łąki i zagładą motyla.