POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 93

Listy

Egzaminy – klęska Polski B

Jako członek komisji rekrutacyjnych od kilku lat z przerażeniem obserwuję stale pogłębiającą się przepaść edukacyjną między kandydatami z dużych ośrodków a polską prowincją. Cieszę się, że są jeszcze, jak wspomniano w artykule [Ewa Wilk, „Nerwy żrą”, POLITYKA 27, dot. rekrutacji do szkół średnich i na studia], kandydaci z rodzin bezrobotnych, którzy prezentują ten sam poziom co absolwenci renomowanych liceów warszawskich. Ja z ostatnich kilku lat takiego przypadku nie pamiętam. Coraz częściej za to obserwuję, że kandydaci z renomowanych wielkomiejskich liceów jakoś (nie zawsze najlepiej) egzamin wstępny zdają, natomiast Polska B na egzaminach wstępnych jest praktycznie bez szans. Przy czym Polska B to nie tylko małe miasta, w których jest tylko jeden ogólniak. Polska B zaczyna się już tuż za rogiem – w Poznaniu, to także liceum spoza pierwszej dziesiątki na listach rankingowych. Jedynie kandydaci z miast średniej wielkości są jeszcze nieprzewidywalni. (...) Od lat porównuję wyniki egzaminów wstępnych z wynikami uzyskanymi przez kandydatów na egzaminie maturalnym. Niestety, bardzo często kandydat, ...