POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 39 (3129) z dnia 2017-09-27; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Eichmann w POLITYCE

Już tylko najstarsi czytelnicy pamiętają, że w 1961 r., kiedy Adolf Eichmann został uprowadzony z Argentyny do Izraela i stanął tam przed sądem, POLITYKA – jako pierwsza i jedyna na świecie – opublikowała „Wyznania mordercy – Adolfa Eichmanna” (tytuł od redakcji). Do POLITYKI trafił liczący około tysiąca stron, autoryzowany, z odręcznymi poprawkami Eichmanna, zapis jego rozmów z Willemem Sassenem – holenderskim współpracownikiem SS, który utrzymywał w Argentynie bliskie stosunki ze zbrodniarzem. Jaką drogą udało się wydobyć ten niezwykły dokument, który w końcu dotarł do POLITYKI? Pełną odpowiedź znajdujemy w fundamentalnej książce znanej niemieckiej filozofki Bettiny Stangneth „Eichmann przed Jerozolimą” (2011 r.), która dopiero teraz do mnie trafiła.

Zanim oddam głos autorce, przypomnę tylko, że wyznania Eichmanna otrzymałem od mojego przyjaciela Thomasa Harlana (1929–2011), niemieckiego pisarza, antyfaszysty, zaangażowanego w demaskowanie hitlerowców, którzy przebywali na wolności w RFN. Thomas był synem znanego faszystowskiego reżysera Veita Harlana, ulubieńca Goebbelsa, autora m.in. antysemickiego filmu „Żyd Süss”. Przez całe swoje życie Thomas usiłował odkupić winy ojca. Oddajmy głos Bettinie Stangneth, przepraszając autorkę, że jest ...