POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 44 (2678) z dnia 2008-11-01; s. 94-97

Świat

Aleksandra Lipczak

Ekshumacja pamięci

Na zdjęciu sprzed wojny Pedro Basurta ma na sobie bluzę zapinaną na zamek błyskawiczny. Podczas ekshumacji nie odnaleziono szczątków Basurty. Archeolodzy wykopali za to kawałek suwaka. To musi być zamek Pedro! – zadecydowali krewni.

Nawet jeśli to nieprawda, to bez znaczenia. Czasem i to wystarczy” – mówił Francisco Etxeberría, baskijski antropolog sądowy, podczas zorganizowanej w połowie października przez rząd Katalonii konferencji na temat zbiorowych grobów z okresu wojny domowej. Szacuje się, że podczas guerra civil (1936–1939) i w wyniku powojennych represji zginęło pół miliona ludzi, w tym 55 tys. ofiar represji republikanów i od 90 do 180 tys. samych republikanów, socjalistów, komunistów i anarchistów. Wielu z nich spoczywa w rozsianych po całej Hiszpanii anonimowych grobach.

Etxeberría wziął udział w ponad stu ekshumacjach organizowanych przez stowarzyszenie na rzecz przywrócenia pamięci historycznej. Dzięki pracy stowarzyszeń, historyków i, jak w przypadku Katalonii, lokalnego rządu udało się zlokalizować prawie tysiąc mogił. Na cmentarzach, polach, przy drogach, w lasach, na wysypiskach śmieci. Jest tylu chętnych wolontariuszy, że nie jesteśmy w stanie wszystkich przyjąć. To gigantyczny zryw. Ale czy ekshumacje to zadanie dla organizacji pozarządowych? – pytał Francisco Etxeberría.

Baltasar Garzón ogłosił 16 paź...