POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 27 (2408) z dnia 2003-07-05; s. 28-31

Kraj / Sporty ryzyka

Agnieszka Niezgoda

Ekstremania

Sporty ekstremalne różnią się od tych klasycznych, bo w jeszcze większym stopniu ryzykowny fizyczny wyczyn łączy się tam z elementami show i z biznesem. Ich mistrzowie bywają milionerami, a jednocześnie liderami swoistych subkultur.

Dobiegając czterdziestki – ciągle w krótkich spodniach, na deskach, rolkach, rowerkach – uosabiają ogólniejszą tendencję współczesnej kultury: mieć z życia zabawę, robić dorosłe pieniądze z dziecięcym entuzjazmem.

Mkniesz na luzie

Warszawskie Powiśle. Przez park raz po raz przemykają łyżworolkowcy. Znikają w ogłuszającym huku za bramą z urzekającym napisem: „Wrotkowisko Jutrzenka”. W środku – zjazdy, podjazdy, przeszkody. Rolki miarowo turkoczą po plastiku lub – po akrobatycznych wyczynach – z impetem lądują na ziemi.

Skate-park by odstraszał, wrotkowisko natomiast ma zachęcać. Od starszego do podlotka, wszyscy jeżdżą dziś na wrotkach – klaruje rymem szef Jutrzenki Amadeusz. 31 lat, sylwetka modela, podkreślona odpowiednio obcisłym strojem. Prekursor, jak mówi, łyżworolkowej jazdy w Polsce. Z zawodu tancerz, marzył o karierze łyżwiarza figurowego. Wyjechał do Berlina, zobaczył, że na swego rodzaju łyżwach można też jeździć po mieście. 12 lat temu sam założył więc łyżworolki i tak mu już zostało. – Jakie to pię...

Kilkuletni Tony Hawk przysparzał rodzicom trosk: nie garnął się wcale do sportu. Kiedy miał 9 lat, dostał w prezencie od brata deskorolkę. Polubił jazdę, szybko nauczył się akrobatycznych wyczynów. Dzisiaj ma 35 lat, nadal skacze salta na deskorolce i zarabia rocznie 10 mln dol. (wedle pisma „Sports Illustrated”). Roczny obrót jego rozmaitych biznesów – m.in. kilkanaście milionów egzemplarzy gry wideo Tony Hawk’s Pro Skater, firma deskorolkowa – wyceniany jest na 250 mln dol. W opinii „Boston Globe” Tony Hawk jest „sportowcem ekstremalnym, szybującym ponad imperium popkulturowym”. Na zdjęciach – zawsze uśmiechnięty. Przydomek Mr Nice Guy – Miły Facet. Na przesłane mu mailem nasze pytania odpowiedział: Skatebording jest zdrowym połączeniem sportu i zabawy, dla niego jest już bardziej zabawą, ponieważ od kilku lat nie startuje w zawodach. Deskorolka jest nadal pasją, nie jeździłby, jeśli byłaby tylko biznesem. Zdecydowanie zmienia ona dorosłego człowieka, pozwala zachować w sobie coś z dziecka – dzisiaj Tony Hawk ma takie samo uczucie, gdy nauczy się nowego triku, jak wtedy, gdy był młodszy. Jak długo zamierza skakać na deskorolce? Przestanie jeździć zawodowo, gdy poczuje, że już się nie rozwija. A co będzie robił za 20 lat? Będzie podziwiał swoich niezwykłych synów.

Ekstremalny showmen, finansowy potentat, sportowy filantrop wspomagający parki dla skejtów. Nowy typ idola tysięcy chłopaków. „Boston Globe” określa Hawka jako „pierwszego skejt-punka impressario”.

Najbardziej popularne sporty ekstremalne:

Kolarstwo grawitacyjne dzieli się na:
downhill:
zjazd rowerem z prędkością nawet 80 km/godz. z góry po trudnych leśnych trasach, „pierwszoligowa adrenalina”
free ride: downhill bez pomiaru czasu, jazda dowolna
trial: przejazd w warunkach naturalnych albo w hali po torze przeszkód, np. ze szpulami od kabli
four-cross: 4 zawodników zjeżdża z lekko nachylonego toru z przeszkodami

BMX:
dirt: skoki w powietrze na ziemnym torze z akrobacjami (np. no hand – rowerzysta puszcza kierownicę, superman – leci płasko nad rowerem)
vert: ewolucje w powietrzu na rampie w kształcie półrury
street: akrobatyczna jazda po mieście, wskakiwanie na murki, poręcze
flatland: wykonywanie tricków na płaskim terenie

Inne:
cross-country: grupowy wyścig kolarski po trudnej i urozmaiconej trasie

Jazda na deskach i rolkach:
skateboarding
– akrobatyka na deskorolce
łyżworolki – akrobatyka na rolkach

snowboard – zjazd na desce po śniegu z góry, różne style, np. po dziewiczym puchu, żlebami
mountainboard – letni snowboard na desce z kołami

Wyczynowe spływy:
rafting
– spływ kilkuosobowymi pontonami górską rzeką.
hydrospeed – indywidualny spływ z prądem górskiej rzeki w kostiumie z pianki, w kasku, kamizelce, z płetwami

Skoki:
bungee-jumping
– skok na linie z mostu, dźwigu
dream-jumping – skok na linie z wieżowca

Oraz:
survival
– przetrwanie w trudnych, naturalnych warunkach
wspinaczka – wysokogórska – albo uprawiana na miejskich wysokościowcach

Po co to komu?

dr Jan Blecharz, psycholog sportu, opiekun Adama Małysza:
– Moda na sporty ekstremalne związana jest zapewne z zapotrzebowaniem na stymulację emocjonalną. Ludzie powszechnie szukają różnych form emocji (służy temu nawet organizacja i wystrój centrów handlowych). Z drugiej strony żyjemy w czasach wszechobecnej rywalizacji. Żeby zaistnieć, trzeba się wykazywać i pokazywać. Sport ekstremalny może być zatem swoistą formą autoprezentacji, chęcią zwrócenia na siebie uwagi oraz udowodnienia sobie, że jest się mocnym. Jest to chęć przeżycia czegoś wyjątkowego, nowych doznań – zarówno emocjonalnych jak i percepcyjnych. Poprzez tego typu ćwiczenia można poprawić swoją samoocenę oraz zwiększyć tolerancję na frustrację. Również i tutaj, podobnie jak podczas innych intensywnych ćwiczeń fizycznych, pojawia się często zjawisko nazywane ekstazą biegacza (runner’s high). Od strony fizjologicznej u jego podstaw leży wzrost stężenia we krwi endorfin, lepszy przepływ krwi przez mózg oraz zwiększenie temperatury wewnętrznej organizmu.
Sport klasyczny będzie istniał i rozwijał się niezależnie od sportów ekstremalnych. O jego trwaniu decydować będzie siła tradycji oraz walory widowiskowo-estetyczne. Daje poczucie harmonii i ciągłości w czasie. Sporty ekstremalne stanowią jego uzupełnienie i świadczą o dynamice ludzkich potrzeb.

Dariusz Rosiak, dziennikarz:
– Sporty ekstremalne nie wyprą z mediów sportów tradycyjnych. Piłka nożna, boks, tenis, lekkoatletyka to część kultury masowej, dyscypliny zbyt mocno wykształcone i przynoszące zbyt dużo pieniędzy, żeby groził im spadek zainteresowania masowej widowni. Niewykluczone natomiast, że niektóre dyscypliny ekstremalne wejdą z czasem do programu igrzysk olimpijskich. Zapewne nie wszystkie, bo np. samo zjeżdżanie z góry na rowerze jest bardziej sztuczką niż sportem.
W każdej dyscyplinie sportowej chodzi o testowanie granic możliwości człowieka. W wyczynach ekstremalnych dochodzi do tego jeszcze poszukiwanie mocnych wrażeń emocjonalnych, namiastki religijnej ekstazy czy uniesienia artystycznego. Poza tym sport ekstremalny to pewien styl życia, który ma jego amatorom nadawać aurę tajemniczości, atrakcyjności w towarzystwie. Jeśli ktoś zjeżdża z góry na rowerze z szybkością 100 km/godz. albo wspina się po wieżowcach, to musi to być fajny gość.