POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (3220) z dnia 2019-07-24; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Erdoğan wybrał Putina

Zamiast dostaw samolotów z USA i ich wspólnej budowy wraz z innymi krajami NATO Turcja wolała rosyjskie rakiety przeciwlotnicze S-400. W rezultacie po raz pierwszy we współczesnej historii ważny sojusznik został karnie wyrzucony z wielonarodowego programu zbrojeniowego, kluczowego dla całego Zachodu. Nic nie przyniosła osobista rozmowa prezydentów USA Donalda Trumpa i Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana na niedawnym szczycie G20 w Osace. Turcy nie dostaną samolotów F-35, ich piloci szkolący się w bazie w USA muszą wyjechać, a przemysł zostanie odcięty od zamówień do marca przyszłego roku. Decyzja jest drastyczna, ale i policzek wymierzony przez Erdoğana Trumpowi musiał zaboleć.

Podłączenie nowoczesnego rosyjskiego systemu obrony powietrznej stwarza zagrożenie nie tylko dla tajnych parametrów F-35, to ryzyko dla całego NATO. Amerykanie twierdzą, że gdy rosyjskie radary zostaną wpięte w turecki system obrony powietrznej, będą mogły zbierać z niego najbardziej wrażliwe dane. To oznacza, że na infiltrację będzie narażony cały NATINADS – sojuszniczy system obrony ...