POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 51 (3090) z dnia 2016-12-14; s. 83

Kultura / Kawiarnia Literacka

Jacek Dehnel

Eris na sto dwa

Stanąłem na przystanku i grzecznie czekam; grzecznie czekam, bo jestem przyzwyczajony, że jak sprawdziłem na JakDojadę, to wiem, o której autobus, tramwaj czy metro przyjedzie, o której odjedzie, o której przesiądę się z jednego do drugiego i o której będę na miejscu. A obok mnie starszy pan w czapce-spuszczance i młoda blondynka, którzy też stanęli na przystanku i czekają grzecznie na 102 albo 105, bo nie ma najmniejszych powodów, żeby nie czekali. Warszawska komunikacja działa bowiem sprawnie i dość punktualnie.

I wtedy pojawia się ona: niewysoka kobieta w średnim wieku, właścicielka jednej z tych twarzy, na które zerka się, ale się ich nie dostrzega, a po sekundzie zapomina: ani brzydkiej, ani ładnej, pozbawionej jakichkolwiek rozpoznawalnych cech, ubrana zupełnie bez wyrazu, ot, ciepło, bo już listopad. Podchodzi do mnie i mówi głosem o nieszczególnej barwie i nieszczególnej głośności, po prostu życzliwym i zatroskanym: Przepraszam, chciałabym zauważyć, że te autobusy ...

Jacek Dehnel – pisarz (m.in. powieści „Saturn”, „Lala”, „Matka Makryna”), poeta, tłumacz (Larkin, Verdins) i malarz. Zajmuje się zbieractwem i łowiectwem (gratów), prowadzi blog poświęcony międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”, nie prowadzi samochodu. Niedawno ukazała się jego nowa powieść „Krivoklat”.