POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 2 (2) z dnia 2008-10-29; Niepodległość 1918; s. 80

Eskadra amerykańskich ochotników

Pomysł zaangażowania amerykańskich ochotników do walki w Polsce zrodził się wiosną 1919 r. Przebywający wtedy we Lwowie z Amerykańską Misją Żywnościową kpt. Merian Cooper poznał gen. Tadeusza Rozwadowskiego, ówczesnego dowódcę Armii Wschód. W maju generał został szefem Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu, gdzie m.in. miał za zadanie doprowadzić do ścisłej współpracy wojskowej z Rumunią oraz doprowadzić do podpisania konwencji wojskowej z Ententą.

Rozwadowski podjął starania o utworzenie Legionu Amerykańskiego, który miałby wesprzeć stronę polską w ewentualnym konflikcie polsko-niemieckim na Śląsku. Mimo życzliwości gen. Johna Pershinga i innych osobistości amerykańskich, te szeroko zakrojone plany spełzły na niczym. Choć polskiej armii niewątpliwie przydałyby się wyspecjalizowane jednostki wojskowe (lotnicy, czołgiści, saperzy, medycy), opór w kraju, w tym samego Piłsudskiego, był zbyt duży.

Ostatecznie sformowano jedną eskadrę pilotów-ochotników. Spiritus movens jej powstania był wspomniany Merian Cooper. Wraz z majorem Cederickiem E. Fauntleroyem zebrali grupę ośmiu oficerów, którym gen. Rozwadowski 26 sierpnia wręczył kontrakty na ...