POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 2 (4) z dnia 2017-03-15; Pomocnik Historyczny. 1/2017. Dzieje wspólnej Europy; s. 127-133

Dziś

Andrzej Lubowski

Euro – na dobre i złe

Euro w założeniu to więcej niż wspólna waluta. To projekt polityczny i ekonomiczny.

Cel: unia gospodarcza i walutowa. O wspólnej europejskiej walucie mówił w 1929 r. w Lidze Narodów Gustav Streseman, kanclerz Niemiec, za którego rządów opanowano hiperinflację i który doczekał się Pokojowej Nagrody Nobla. Wspólną walutą posługiwali się, z umiarkowanym sukcesem, członkowie powstałej w 1865 r. Łacińskiej Unii Monetarnej (Francja, Belgia, Włochy i Szwajcaria), do których dołączyło kilka krajów europejskich i dziwnym zbiegiem okoliczności Wenezuela (art. s. 59). Ale ojcom założycielom późniejszej Unii Europejskiej wspólna waluta nie spędzała snu z oczu.

Autorzy traktatu rzymskiego, tworzącego Europejską Wspólnotę Gospodarczą w marcu 1957 r. (art. s. 84), założyli, że przyjdzie im działać w warunkach w miarę stabilnej sytuacji na rynkach walutowych. Stało się inaczej – pod koniec lat 60. nastał na nich czas turbulencji. Marka poszła w górę, frank francuski osłabł i wahania kursów zagroziły wspólnej polityce rolnej – wówczas największemu osiągnięciu wspólnoty europejskiej (EWG). W tych ...

Załączniki

  • Równanie do Niemiec

    Równanie do Niemiec - [rys.] Sobczak Marek