POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 1 (2939) z dnia 2014-01-01; s. 20-23

Ludzie i wydarzenia / Ludzie i Wydarzenia. 2014. Wydarzenie Roku

Anna DąbrowskaJędrzej Winiecki

Europa czeka

Politycznym wydarzeniem roku w skali kontynentu będą wybory do Parlamentu Europejskiego. W Polsce odbędą się po raz trzeci. Kto się wybiera do Brukseli i Strasburga, kogo warto tam wysłać?

Wyniki majowych eurowyborów (po 2,5 latach bez wielkich kampanii wyborczych) będą testem na skuteczność partyjnych liderów i mogą znacząco wpłynąć na rozstrzygnięcia w kilku kolejnych wyborach krajowych w Polsce – dodać partyjnym elektoratom animuszu lub pogrążyć je w beznadziei. Kilka miesięcy po nich odbędą się wybory samorządowe, a w 2015 r. – prezydenckie i parlamentarne. Dlatego tematem numer jeden w partiach jest teraz strategia na eurokampanię. Chętnych na przeprowadzkę do Brukseli nie brakuje. – W Sejmie jest sporo posłów, którzy intensywnie uczą się angielskiego – mówi jeden z parlamentarzystów. Niektórych kuszą eurodiety i ryczałty (europoseł może dostać na rękę miesięcznie ponad 45 tys. zł), a wielu traktuje Brukselę jako opcję ratunkową przed porażką w wyborach parlamentarnych w 2015 r.

Strategie wyborcze

Politycy Platformy Obywatelskiej zajmują dziś 24 euro­fotele (na 25 zdobytych w 2009 r.). W partii mówi się, że jeśli w maju PO zdobędzie więcej niż 17 mandatów, to będzie sukces, jeśli mniej niż 12 – wielki dramat. A spadające notowania partii i rządu nie nastrajają optymistycznie.

Na począ...

Zasady eurowyborcze

• Traktat lizboński, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 r., ustanowił kilka nowych reguł dotyczących Parlamentu Europejskiego: maksymalna liczba deputowanych to 750 plus przewodniczący, maksymalna liczba deputowanych z danego kraju to 96, a minimalna to 6 (Cypr, Estonia, Luksemburg, Malta). Z Polski – 51. Im większa jest populacja danego państwa członkowskiego, tym więcej powinno mieć ono reprezentantów w PE, ale im mniejsza jest populacja kraju, tym więcej ma on deputowanych na osobę. Zgodnie z traktatem Parlament „pełni, wspólnie z Radą, funkcje prawodawczą i budżetową. Pełni funkcje kontroli politycznej i konsultacyjne zgodnie z warunkami przewidzianymi w Traktatach”.

• Posłowie do PE zrzeszają się w grupach politycznych (w kadencji 2009–14 istnieje 7 grup). Posłowie wybierają grupę, która ma podobne poglądy polityczne i podziela cele i postawy ich partii krajowej. W maju 2013 r. posłowie z komisji do spraw konstytucyjnych PE zaproponowali, by na kartach do głosowania przy każdej narodowej partii znalazła się nazwa i logo europejskiej rodziny politycznej, do której krajowa partia należy. Do tej pory żadne z państw członkowskich nie przystało na to.

• Przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego na kadencję 2014–19 obywatele Unii Europejskiej będą wybierać między 22 a 25 maja. W Polsce – 25 maja.

Kalendarium najważniejszych etapów: do 24 lutego – zarządzenie wyborów; do 5 kwietnia – rejestracja komitetów i start kampanii; do 15 kwietnia – rejestracja list;do 10–23 maja – bezpłatna kampania w mediach.

• W każdym państwie obowiązuje zasada, że kandydat musi być obywatelem UE. Minimalny wiek kandydata na posła to w większości krajów 18 lub 21 lat (tak w Polsce), ale we Włoszech i na Cyprze – 25 lat.

W Polsce jest 13 okręgów wyborczych. Aby zarejestrować listę, trzeba zebrać 10 tys. podpisów poparcia. Na liście okręgowej musi znaleźć się przynajmniej 5 kandydatów, ale nie więcej niż 10.

• Procedury wyborcze różnią się pomiędzy poszczególnymi krajami. Jedynie równouprawnienie płci i tajność głosowania muszą być zapewnione we wszystkich 28 państwach członkowskich.

Ogłoszenie wyników w obwodzie wyborczym nie może nastąpić przed zakończeniem głosowania w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

• Rosnące od trzech dekad kompetencje PE nie przekładają się na frekwencję wyborczą. W pierwszych bezpośrednich wyborach w 1979 r. do urn poszło 63 proc. obywateli z 9 państw, ale później za każdym razem coraz mniej. Poniżej 50 proc. – w 1999 r., w 2009 r. – 43,2 proc. w skali całej Unii i jedynie 23,5 proc. w Polsce – jeszcze mniej chętnie głosowali Litwini i Słowacy.

• Zawikłana architektura ustroju Unii zapewne nie pomaga obywatelom połapać się, że po 2014 r. możliwości europosłów znów rosną. Zgodnie z traktatem lizbońskim PE m.in. wybierze przewodniczącego Komisji, rządu Unii. Kandydatów na ten urząd wskażą przywódcy unijnych państw, czyli Rada Europejska, a będą typować spośród przywódców europejskich partii politycznych. Ci zaś powinni brać czynny udział w kampanii wyborczej prowadzonej w całej „28” i przedstawiać swoje pomysły na kierowanie Komisją.