POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 40 (2877) z dnia 2012-10-03; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Wawrzyniec Smoczyński

Europa przeciw Unii

Od Gruzji przez Polskę, Francję, Grecję, Hiszpanię aż po Portugalię – w całej Europie maszerowały w ubiegłym tygodniu tłumy wściekłych obywateli. W Tbilisi i Warszawie demonstracje były czysto polityczne – organizowane przez partie opozycyjne i obliczone na zmianę rządu. W Madrycie, Atenach i Lizbonie chodziło o coś więcej. Protestowali ludzie do żywego dotknięci kryzysem, będący na wielomiesięcznym bezrobociu i zagrożeni kolejnymi obniżkami świadczeń socjalnych. Organizatorami masowych protestów nie były partie, tylko związki zawodowe i media społecznościowe, a tłumy żądały nie tyle zmiany rządów, ile odrzucenia polityki zaciskania pasa, akceptowanej w tych krajach przez cały establishment partyjny.

Dlaczego teraz? Bo tak jak w Polsce rządy w całej Europie uchwalają właśnie przyszłoroczne budżety, a w nich kolejne dawki osławionej austerity – podwyżki podatków i cięcia wydatków, mające przywrócić równowagę finansów publicznych, której wymaga z ...