POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 43 (2527) z dnia 2005-10-29; s. 66-69

Kultura / Teatr

Jacek Żakowski

Europa wieku średniego

Europa jest szpakowata i smutna. Ma zakola i brzuszek. Neurotycznie rozgląda się za spódniczkami albo Adonisami. Szuka ostatniej szansy. To, co majaczy we mgle codzienności, stało się ostro widoczne w teatralnej soczewce wrocławskiego festiwalu Dialog.

Człowiek, który obejrzał większą część festiwalowych spektakli, co do jednego nie może mieć chyba wątpliwości: europejska świadomość jest w stanie fizjologicznego kryzysu. Ale co to za kryzys? Widzę dwie odpowiedzi. Może to być kryzys okresu dojrzewania lub kryzys wieku średniego.

Gdyby chodziło o kryzys okresu dojrzewania, mielibyśmy erupcję entuzjazmów, żądz i nieokiełznanych popędów. Widać by było nie tylko pryszcze, ale też wielkie natężenie marzeń i nadziei. Trudno je było dostrzec w blisko dwudziestu spektaklach wybranych i sprowadzonych do Wrocławia przez dyrektor Krystynę Meissner. Jak na kryzys okresu dojrzewania zbyt wiele ukazało się w europejskim teatrze zranionej pamięci, utraconych złudzeń, rozczarowań, życiowej mądrości, autobiograficznych strachów, wyrzutów sumienia, wyuczonych lęków.

Nic więc nie wskazuje, by był to obiecujący kryzys okresu dojrzewania, po którym czekałby nas nieuchronny rozkwit. Nie ma się co łudzić. Jak w życiu, tak i w teatrze, patrząc na Europę trudno się dopatrzyć oznak młodzieńczości. Nie dojrzewanie jest źródł...