POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 22 (3162) z dnia 2018-05-29; s. 51-53

Świat

Marek Ostrowski

Europo, zapnij pasy

Nowy rząd włoski to ogromne zagrożenie dla Unii. Dlaczego do jego powstania przyczyniła się również Polska, tłumaczy Enrico Letta, były premier Włoch.

Przyjęty owacyjnie w Cannes włoski film „Dogman” to nawiązująca do prawdziwych zdarzeń makabryczna farsa. Świat, w którym rządzi prawo silniejszego, nie liczą się moralność, przyjaźń ani szacunek dla życia. Film zdaniem wielu krytyków był dla reżysera Matteo Garrone okazją do ostrzeżenia kraju przed populizmem. Ostrzeżenia być może spóźnionego: we Włoszech dwie antysystemowe partie – Ruch Pięciu Gwiazd i Liga (do niedawna Liga Północna) – utworzyły rząd, którego program, jeśli zostanie wdrożony, wywróci reguły europejskiej współpracy.

Tym większe zaniepokojenie unijnych partnerów, bo Włochy to trzecia największa gospodarka Unii Europejskiej. Prawda, że w kryzysie: od 2008 do 2018 r. włoski PKB obniżył się o 10 proc., a bezrobocie młodzieży przekroczyło 35 proc. Większość Włochów winę za tę sytuację przypisuje instytucjom i regułom unijnym. W kraju, z którego pochodzili Ojcowie Założyciele Unii, 52 proc. obywateli nie ma do Unii zaufania, a dwie największe partie głównego nurtu – Forza Italia i Partia Demokratyczna – ...

Enrico Letta – premier rządu wielkiej koalicji we Włoszech (2013–14), dawniej najmłodszy minister ds. europejskich, członek centrolewicowej Partii Demokratycznej. Jest dyrektorem Szkoły Spraw Międzynarodowych w Instytucie Studiów Politycznych w Paryżu (Sciences Po). W Polsce prezentował książkę „Europa w brutalnym świecie”, wydaną przez Wydawnictwo Akademickie Dialog z finansowym wsparciem Fundacji Centrum im. prof. Bronisława Geremka.