POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 23 (3213) z dnia 2019-06-05; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat

Łukasz Wójcik

EuroPUZZLE

O ile eurowybory posłużyły za solidny sondaż w polityce krajowej, obsada najważniejszych stanowisk w Brukseli da odpowiedź na pytanie o realne wpływy poszczególnych państw w Unii Europejskiej. A rok jest wyjątkowy, bo nowych szefów dostaną instytucje nie tylko związane z europarlamentem – jego przewodniczący, szef Komisji Europejskiej i Wysoki przedstawiciel ds. spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa – ale też Europejski Bank Centralny i Rada Europejska.

Wybór całej piątki będzie więc negocjowany w pakiecie uwzględniającym trzy parytety: przynależność frakcyjną, region pochodzenia i płeć. W pierwszym chodzi o to, aby posady dostali przedstawiciele frakcji, które utworzą koalicję w europarlamencie (prawdopodobnie chadecy, socjaliści, liberałowie i/lub zieloni). Dwa pozostałe dotyczą pozytywnej dyskryminacji: kobiet oraz przedstawicieli południa i wschodu Unii.

„Matką” brukselskich stanowisk jest pozycja szefa Komisji. To Komisja – jako jedyna – ma prawo inicjatywy ustawodawczej i już po wyborze zyskuje względną niezależność od rządów państw członkowskich zebranych w Radzie. W&...