POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 78-80

Nauka

Edwin Bendyk

Euroskansen

Czy Europa ma energię potrzebną, by kształtować przyszłość wspólnie z innowacyjnymi społeczeństwami Brazylii, Indii, Chin i Stanów Zjednoczonych?

Rozpoczyna się nowa, pokryzysowa runda globalizacji. W Stanach Zjednoczonych odradza się przemysł. Bankrutujące kilka lat temu firmy samochodowe znowu pracują na pełnych obrotach. General Electric ogłosił, że w latach 2010–11 stworzył w USA 7 tys. miejsc pracy w produkcji. Jako pierwsze odradzają się gospodarki uchodzące za najbardziej innowacyjne: Japończycy i Koreańczycy, a w Europie Szwajcarzy, Szwedzi, Finowie, Niemcy i Duńczycy. Jednak Unia Europejska – jako wspólnota gospodarcza – odstaje od światowych liderów i coraz mocniej czuje konkurencję nowych uczestników w grze o rozwój: Brazylii, Chin i Indii. Czy program Horizon 2020, w ramach którego w budżecie unijnym na lata 2014–20 na wsparcie innowacji zaplanowano 80 mld euro, poprawi sytuację na kontynencie zmagającym się z głębokim kryzysem finansowym?

Ben Verwaayen, prezes koncernu telekomunikacyjnego Alcatel-Lucent, ma poważne wątpliwości. Dzielił się nimi podczas European Innovation Convention w Brukseli. – Nie mamy żadnego planu, nie wiemy, po co ani na co chcemy wydać te pieniądze. Zachowujemy się w UE tak jak 30 lat temu, myśląc, że jesteśmy pępkiem świata i źródłem idei do naśladowania przez innych. Warto pamię...