POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 51 (3040) z dnia 2015-12-16; s. 42-44

Społeczeństwo

Zdzisław Pietrasik

Excentryk

Rozmowa z Januszem Majewskim o nowym filmie, pogodzie ducha, micie Lwowa oraz byciu reżyserem kiedyś i dziś

Zdzisław Pietrasik: – Do tytułu książki Włodzimierza Kowalewskiego „Excentrycy”, według której powstał scenariusz, dodał pan znaczący podtytuł „czyli po słonecznej stronie ulicy”.
Janusz Majewski: – „On the Sunny Side of the Street” to był mój ulubiony utwór w czasach młodzieńczej fascynacji jazzem. Powtarza się w filmie parę razy, także w finale, staje się czymś w rodzaju hymnu.

Odbierając w Gdyni prestiżową nagrodę, Srebrne Lwy, zaapelował pan do młodych twórców, by też przeszli na słoneczną stronę. Uważa pan, że chowają się w cieniu?
Naprawdę miałem dosyć. W ostatnich latach powstała u nas cała masa filmów o nieszczęściu. Polska na ekranie to kraj nieudaczników, meneli, a wokół nich brud i ubóstwo...

Jest też na ekranie inny kraj.
Oczywiście, i to piękny jak z reklamówki – w komediach romantycznych, niestety głupkowatych. Tam z kolei Polska to tylko apartamentowce, biurowce i podświetlony nocą most na Wiśle. Zabierając się do „Excentryków”, postanowiłem, i to z premedytacją, ...

Janusz Majewski, ur. w 1931 r. we Lwowie. Reżyser, scenarzysta, pisarz. Debiutował w 1966 r. filmem „Sublokator”. Zrealizował m.in. „Zazdrość i medycynę”, „Zaklęte rewiry”, „Sprawę Gorgonowej”, „C.K. Dezerterów” oraz serial telewizyjny „Królowa Bona”. 15 stycznia 2016 r. wejdzie na ekrany najnowszy film Majewskiego „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy”.