POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 16 (3055) z dnia 2016-04-13; s. 74-76

Nauka

Andrzej Hołdys

Facebook szuka i zapuka

Społecznościowy gigant chce nas zliczać z satelitów. Po co? Aby nikt na Ziemi nie mógł się wykręcić od internetu. Do tworzenia map zaprzągł sztuczną inteligencję. Kartografom podziękowano.

W cyfrowej cywilizacji XXI w. szybką karierę robi słowo „dostęp”. Chodzi oczywiście o dostęp do internetu. Jeśli go masz, świat stoi przed tobą otworem. Jeśli nie, świat ci ucieka. Jak każda firma, która ekspansję ma we krwi, Facebook chciałby nieustannie rozszerzać grono swoich klientów. Wciąż mu mało, choć pod koniec zeszłego roku miał ich już ponad półtora miliarda. Jednak na drodze do podboju piętrzą się rozliczne bariery, w tym ta najważniejsza – brak infrastruktury technicznej umożliwiającej każdemu mieszkańcowi globu podłączenie się do internetu.

Optymiści powiedzieliby, że wcale nie jest tak źle, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę młodzieńczy wiek nowego medium. W lutym Facebook opublikował doroczny raport „State of Connectivity”, z którego możemy się dowiedzieć, że pod koniec 2015 r. dostęp do sieci internetowej miało już 3,2 mld ludzi. Wydaje się dużo, ale najwyraźniej apetyt rośnie w miarę jedzenia. Autorzy publikacji utyskują, że wciąż ponad 4 mld mieszkańców Ziemi, czyli większość, nie korzysta z internetu. I&...