POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 21 (3211) z dnia 2019-05-22; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (Dąb.)

Facebookowa kampania

Posłom nie spieszy się do uregulowania prawa o prowadzeniu kampanii w internecie, choć już osiem miesięcy temu PKW zwracała uwagę, że powinni się tym zająć (rozmowa z byłym szefem PKW Wojciechem Hermelińskim na s. 29). Jednak politycy na tej samowolce korzystają. Facebook pod polityczną presją wywołaną m.in. przez Parlament Europejski w połowie kwietnia udostępnił na terenie całej UE narzędzia, które dają lepszy wgląd w to, kto i za jakie pieniądze przekonuje do poparcia danego polityka lub zniechęca do głosowania na niego. Teraz, żeby wykupić polityczną kampanię promocyjną, trzeba przejść autoryzację, przy której wymagany jest dokument tożsamości (nikt spoza Polski nie może już płacić za promowanie postów politycznych w naszym kraju). Jest też opcja sprawdzenia, kto zapłacił za reklamę, jaki budżet na nią wydał, do kogo ją adresował (płeć, wiek), w którym miejscu i do ilu osób dotarła. FB zachęca, aby zgłaszać do niego reklamy o treściach politycznych, do których nikt się nie przyznaje – będą usuwane.