POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 12-15

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Fala mocnych ludzi

Nie Jarosław Kaczyński i PiS są dzisiaj problemem, ale fala, która niesie jego i jemu podobnych od Francji i Węgier po Turcję i Rosję. Póki nie dotrzemy do jej źródeł, będzie nas zalewała.

Od lat wiedziałem, że rosnący rozdźwięk (...) między narodem a tymi, którzy wypowiadają się w jego imieniu (...) musi doprowadzić do czegoś chaotycznego, gwałtownego i nieprzewidywalnego” – mówi bohater „Uległości” Michela Houellebecqa. Ja też wiedziałem. A państwo? Myśleliście, że czarne chmury krążące nad naszymi (polskimi, europejskimi, zachodnimi) głowami będą jak strzelba Czechowa, która wisi od początku sztuki, ale nie wystrzeli nawet w piątym akcie, bo boski inspicjent zapomniał o kapiszonach?

No, dobrze. Niestety, też nie wiedziałem. Pisząc, że to wisi w powietrzu, zbliża się itp., łudziłem się, że przesadzam. Houellebecq ma rację, gdy pisze, że „przeszłość zawsze jest piękna, przyszłość zresztą również, tylko teraźniejszość zadaje ból”. W imię „zawsze pięknej przyszłości” trzeba się było łudzić, choć teraźniejszość niosła bolesną obawę, że wprawdzie idzie dobrze, ale jednak ku złemu. A przecież nikt tego przed nami nie ukrywał. Nawet wręcz przeciwnie.

Od przeszło dekady PiS, duża część ...