POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 52 (2173) z dnia 1998-12-26; s. 109

Groński

Ryszard Marek Groński

Fama chama

Kiedy jest za dobrze, to jest źle dla ciebie - powiada mędrzec. Ale czy to prawda? Nie każdemu jest tak dobrze jak Jerzemu Gwiżdżowi, parlamentarzyście. Czytam, że tatuś uszył mu pięćdziesiąt jeden (51) garniturów, żeby mógł zadawać szyku na Wiejskiej. Kochający tatuś wie: syn zwykł chodzić - do figury. Nazwisko tej figury ustalą sobie państwo przy wigilijnym stole. Nie wątpię, że przy tym stole najwięcej będzie się mówiło o chamstwie. Nie tym zwyczajnym, do którego zdążyliśmy przywyknąć. Pojawił się na tapecie nowy temat: chamstwo w polityce, chamstwo rządzących. Coś w tym jest. Nawet Marian Krzaklewski oburzył się na fatalne maniery prezydenta. Bo to przecież szczyt chamstwa - pokaz przedpremierowy (Buzka przy tym nie było) "Ogniem i mieczem". Zastanawiałem się, jaka była przyczyna irytacji Pana Przewodniczącego. Znajomek wziął mnie na bok. I wyjaśnił:

- Przecież może zdarzyć się, że Krzaklewski spotka się z Kwaśniewskim. I wtedy Kwaśniewski opowie mu zakończenie filmu!

O niesfinalizowanej transakcji z Izraelem też ...