POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 34 (3174) z dnia 2018-08-22; s. 43-45

Świat

Maciej Okraszewski

Fedrowanie kosmosu

Pół wieku po lądowaniu na Księżycu rozpoczyna się kolejny kosmiczny wyścig. Teraz jednak prowadzi go prywatny biznes, a rządy najpotężniejszych państw świata próbują za nim nadążyć.

Bruce Willis i Ben Affleck przechodzą błyskawiczne szkolenie, a potem ratują ludzkość, dokonując odwiertów na asteroidzie. Tak w skrócie przedstawia się fabuła filmowego hitu „Armageddon” z 1998 r. Od jakiegoś czasu w popkulturze trwa moda na lata 90., a kinomani mogą się cieszyć z remake’ów popularnych wówczas filmów. Jednak akurat odświeżonej wersji „Armageddonu” nikt nie zapowiada. Być może dlatego, że po premierze film został zmiażdżony przez środowisko naukowe jako intelektualny bubel. Dziś twórcom byłoby jeszcze trudniej na artystyczną swobodę przy pokazywaniu górnictwa asteroidów, bo to, co jeszcze dwie dekady temu było zwykłym science fiction, właśnie staje się rzeczywistością.

Na początku tego roku w kosmos wystartowała rakieta Falcon Heavy. Powszechne zainteresowanie przyciągnął jej ładunek: samochód Tesla Roadster z ubranym w skafander manekinem za kierownicą. Ale naukowcy zwrócili uwagę na coś innego – Falcon Heavy to trzecia najpotężniejsza rakieta nośna w historii (po nieużywanych już: amerykańskiej Saturn V oraz radzieckiej Energii), której moc pozwala na ...