POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 36 (3025) z dnia 2015-09-02; s. 79

Kultura / Kawiarnia Literacka

Jacek Dehnel

Festiwal Kaszany

Końcówkę lipca, jak zwykle od lat, spędziłem na wspaniałych Nowych Horyzontach: dziesięć dni po cztery do pięciu seansów dziennie, ogromna dawka światowego kina. Dawnego i nowego, klasycznego i eksperymentalnego, znakomitego i niestrawnego... A przed każdym seansem: reklamy. Wiadomo, nihil novi, sponsorzy swoje muszą dostać, więc lecą z ekranu klipy, których publiczność stopniowo uczy się na pamięć. Między nimi zaś – reklama Wrocławia jako Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r.

Jak też ta kultura, proszę Państwa, wygląda? Gdybyśmy wzięli na seans przypadkowo spotkanego Marsjanina i pokazali mu filmik ESK, czegóż by się dowiedział o bogactwie kultury europejskiej? Ano, że mamy takich jarmarcznych tancerzy, co to połykają ogień i machają żagwiami, że jest Parada Kapeluszy, w której klauni i mimowie hopsasają w kolorowych cylindrach, że zespoły ludowe tańczą łupdziśdziś, a kapela im przygrywa ojdanadana, że uliczni perkusiści łomocą o balustradki mostów (nawet jeśli coś z tego to poważne projekty artystyczne, twórcy klipów zadbali, by na ...

Jacek Dehnel – pisarz (m.in. powieści „Saturn”, „Lala”), poeta, tłumacz (Larkin, Verdins) i malarz. Zajmuje się zbieractwem i łowiectwem (gratów), prowadzi blog poświęcony międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”, nie prowadzi samochodu. Decyzją Rady Języka Polskiego został Młodym Ambasadorem Polszczyzny. Ostatnio ukazała się jego powieść „Matka Makryna”.