POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2894) z dnia 2013-02-06; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Marcin Piątek

Finansowe zapasy

Po ubiegłotygodniowej prezentacji zmian w finansowaniu związków sportowych na większość środowiska padł blady strach. Przekaz autorów reformy z Ministerstwa Sportu był jasny: nie stać nas na utrzymywanie wszystkich, musimy wybrać. W gronie dziewięciu dyscyplin kluczowych znalazły się: lekkoatletyka, pływanie, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo, kolarstwo, zapasy, podnoszenie ciężarów oraz narciarstwo klasyczne. Minister Joanna Mucha zapowiedziała, że sporty uznane za mniej ważne społecznie i słabo rokujące medalowo na igrzyskach olimpijskich będą wspierane w ograniczonym zakresie.

Trudno autorom reformy nie zarzucać powierzchowności w ustalaniu dyscyplin strategicznych. Nie jest żadną tajemnicą, że zapasy zostały uznane za kluczowe przede wszystkim dlatego, że Damian Janikowski zdobył w Londynie brązowy medal. I że judo też by trafiło do elitarnej grupy, gdyby Paweł Zagrodnik nie stracił olimpijskiego brązu wskutek skandalicznej, krzywdzącej decyzji sędziów. Cięcia dotkną przede wszystkim związki ledwo wiążące koniec z końcem. Nie dziwi oburzenie prezesów, na których wymuszono zaciskanie pasa, gdy jednocześnie program siatkarskich oś...