POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 47 (3187) z dnia 2018-11-21; s. 31-33

Społeczeństwo

Violetta KrasnowskaMarcin Piątek  [współpr.]

Formuła 1 a Bitwa Warszawska

Jak człowiek od pilnowania porządku na miesięcznicach smoleńskich zarządzał milionami ze spółek Skarbu Państwa – czyli dwa lata Polskiej Fundacji Narodowej. Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie w sprawie działania na szkodę spółek.

Brygady Wąsika – tak nazywana jest potocznie nieformalna straż zajmująca się porządkiem i ochranianiem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego m.in. na miesięcznicach smoleńskich. To wolontariusze, ponoć nawet 300 osób – studenci, dawni działacze, sympatycy, których skrzyknął Maciej Wąsik, bliski współpracownik Mariusza Kamińskiego, wiceprezesa PiS i ministra koordynatora służb specjalnych. Wąsik jest jego zastępcą w CBA. Z nimi właśnie kojarzony jest Cezary Jurkiewicz – wpisany jako prezes już w samym akcie notarialnym z 16 listopada 2016 r., powołującym Polską Fundację Narodową i podpisanym przez prezesów, wiceprezesów i członków zarządu 17 największych spółek Skarbu Państwa.

To 55-letni teolog po Akademii Teologii Katolickiej, który porzucił po 4 latach seminarium; żonaty, ojciec ósemki dzieci. Drobny przedsiębiorca z 4-hektarowym gospodarstwem. Imał się różnych zajęć – handlował kwiatami na bazarze, był kierownikiem Dywizji Barów Kawowych w kioskach Ruchu. Zapisał się do PiS, został szefem Klubu Gazety Polskiej w podwarszawskim Wawrze i przystąpił do brygad Wąsika. Odtąd jego kariera przyspieszyła.