POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (3121) z dnia 2017-08-02; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Frajerzy i kanalie

Coś w tym jest – pomyślałem po tym, jak Jarosław Kaczyński „bez żadnego trybu”, pieniąc się ze złości, krzyczał do opozycji w Sejmie: „Nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami!”.

Coś w tym jest, że od czasu do czasu w polemice z Jarosławem ktoś pomaga sobie tragicznie zmarłym Lechem, i to może (acz nie musi) być nie fair, bo na taki argument trudno odpowiedzieć. To prawda, ale tylko do słów „zamordowaliście go” i „zdradzieckie mordy” – odpowiedział mój przyjaciel prawnik. I miał rację. Normalnie byłby to w Sejmie incydent bez znaczenia, ale te słowa wypowiedział najpotężniejszy człowiek w państwie, który ma premiera i ministrów, a do niedawna i prezydenta, na zawołanie. Prokurator generalny na jedno skinienie może się dobrać do „morderców i zdrajców”.

Opinia ministra policji na temat „protestantów” wiecujących przed Sejmem czy na Krakowskim Przedmieściu w czasie miesięcznicy nie ...

Zobacz także

Oko za oko