POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 84-88

Półprzewodnik Polityki / Śladami europejskich legend

Marek OstrowskiHanna Janiszewska  [wsp.]

Francja: Z wizytą u Świętej Dziewicy

Jeśli Wiktor Hugo napisał już „Dzwonnika z Notre Dame”, Stendhal „Czerwone i czarne”, a Saint-Exupéry „Małego Księcia” – to po cóż jeszcze legendy i mity? Skoro jednak taki mamy zamysł, chciałem zaproponować sześć postaci lub przedmiotów mitycznych.

Korona cierniowa

Pierwszą będzie korona cierniowa Chrystusa. Relikwia ta wiąże się z wyprawami krzyżowymi Francuzów. Jeden z nich, Baudouin I, w 1204 r. zdobył Konstantynopol, a nienawiść łacinników do Greków wyładowała się w największej w Średniowieczu grabieży relikwii i wszelkich kosztowności. Kolejny król zdobywca popadł już jednak w tarapaty finansowe i nie mając armii, zagrożony przez Bułgarów i Cesarstwo Nicejskie, zdobytą koronę cierniową postanowił zastawić u Wenecjan.

Tu wkracza na scenę jedna z największych postaci Francji król Ludwik IX, święty Ludwik. Po długich negocjacjach wykupuje on koronę za niesamowitą cenę 135 tys. liwrów, dość powiedzieć, że największe arcydzieło, jakie do zwiedzania chcemy państwu polecić – mianowicie La Sainte Chapelle (Święta Kaplica) na wyspie Cité w Paryżu – wybudowano właśnie dla pomieszczenia korony cierniowej za jedyne 40 tys. liwrów.

Gautier Cornut, arcybiskup Sens, który był przyjacielem króla, pisał: „Tak jak nasz Pan Jezus Chrystus wybrał ziemię obiecaną, by ukazać tam tajemnicę ...