POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 43 (2321) z dnia 2001-10-27; s. 16-17

Wydarzenia

Janina Paradowska

Gabinety przechodnie

Nowy Sejm, nowy rząd

Na inauguracyjnych posiedzeniach zebrały się Sejm IV kadencji i Senat V kadencji. Posłowie i senatorowie złożyli ślubowanie i wybrali swe władze. Premier Jerzy Buzek podał się do dymisji, a prezydent powołał nowy rząd premiera Leszka Millera. Ten gabinet w ciągu dwóch tygodni musi uzyskać od Sejmu wotum zaufania, co jest formalnością, bowiem koalicja SLD-UP-PSL posiada wystarczającą większość. Tak więc zakończył się powyborczy okres przejściowy. Mamy nowy parlament z ukonstytuowanymi władzami, mamy rząd, który natychmiast przystąpił do działania.

Sejmowa i senacka inauguracja są zawsze dniami szczególnymi. To wówczas po raz pierwszy można się przyjrzeć składowi nowego parlamentu i usłyszeć, jakie mają być jego główne zadania. To wówczas formalnie dokonuje się też zmiana władzy wykonawczej. Ten Sejm różni się od poprzednich, ponieważ ponad połowa posłów nie ma żadnego stażu parlamentarnego, a ustalenie wykształcenia części parlamentarzystów okazało się zadaniem nadzwyczaj trudnym, gdyż sami zainteresowani często zmieniali zdanie. Także połowa senatorów nie miała w przeszłości nic wspólnego z władzą ustawodawczą. Nastąpiła więc wymiana parlamentarzystów w skali niespotykanej w krajach o ustabilizowanych systemach demokratycznych. Już sam ten fakt stanowi, że obecny parlament jest zagadkowy i ciekawy jednocześnie.

W pierwszym dniu największe zainteresowanie budziła grupa posłów Samoobrony w biało-czerwonych krawatach, przemierzająca zwartym szykiem i w towarzystwie licznych kamer sejmowe korytarze. Przypominało to czasy, gdy w tych samych korytarzach pojawiła się drużyna Konfederacji Polski Niepodległej Leszka Moczulskiego. ...