POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 5 (2639) z dnia 2008-02-02; s. 72-75

Kultura

Krzysztof Mroziewicz

Gandhi Wielka Dusza

Był prorokiem i osobą świętą, a zarazem człowiekiem pełnym sprzeczności, grymaśnym i dokuczliwym. Gdyby przyszedł na świat 2 tys. lat wcześniej, jego nauki przekształciłyby się w religię. Nazwano by ją bezgwałtem i niesprzeciwianiem się złu, męstwem i poszukiwaniem prawdy, czyli Boga. Zginął w zamachu 60 lat temu.

W religiach Wschodu bezgwałt, czyli rezygnacja z przemocy, pojawiła się wcześniej: w buddyzmie i dżinizmie, ale kombinacja tych cech z odrzuceniem lęku i rozumną pobłażliwością dla grzeszników jest oryginalnym pomysłem Gandhiego. Jego imiona Mohandas Karamczand mogą oznaczać „sługę piękna” oraz „zmieszany (zakłopotany) księżyc”. Znamy go jednak jako Mahatmę, czyli Wielką Duszę, ale to nie imię, lecz tytuł, jaki przyznano mu w Indiach po powrocie z Afryki Południowej, gdzie zaczęła się jego praca i kariera.

Żył 78 lat i żyłby dłużej, gdyby nie szowinista wielkohinduski Nathuram Godse, który zastrzelił go w Delhi podczas jednego z wieczornych spacerów. Ostatnie słowa, jakie wypowiedział śmiertelnie raniony Gandhi, brzmiały eHe Ram (O Boże), tak jak gdyby mówił „dzień dobry”, bo Ram Ram jest takim właśnie pozdrowieniem.

Uważał się za idealistę praktycznego, natomiast indyjski politolog prof. Varma nazywa go idealistą metafizycznym, absolutystą etycznym i człowiekiem, który uważał religię za czynnik sprawczy historii. Jeszcze za życia doczekał się kilku ...

Kodeks Gandhiego

(Z maksym i uwag porozrzucanych po pismach Mahatmy)

• Przed kobietą i pożądaniem chroni Bóg.

• Łamanie prawa, nawet jeśli uważamy je za złe, jest oszustwem.

• Bez kompromisu nie ma prawdy.

• Można polegać na obietnicach, ale nie wtedy, gdy w grę wchodzą pieniądze.

• Najlepszą drogą do poznania Boga jest służenie innym.

• Religia i moralność to pojęcia tożsame.

• Znacznie łatwiej osiąga się sprawiedliwość, jeśli druga strona traktowana jest sprawiedliwie.

• Działalność społeczna to zmuszanie innych do pracy.

• Trzy zasady związkowe: nie prześladuj łamistrajków, w czasie strajku zarabiaj na życie inną uczciwą pracą, nie przyjmuj dotacji od obcych, zwłaszcza z zagranicy.

• Nie uzależniaj swojego postępowania od korzyści, jakie może ono przynieść.

• Człowiek i jego czyny to dwie różne sprawy. Czyny budzą aprobatę lub litość, natomiast do człowieka trzeba podchodzić z szacunkiem.

• Nienawiść kieruj przeciwko grzechowi, a nie grzesznikowi.

• Krzywda wyrządzana jednostce ludzkiej wyrządzana jest całemu światu.

• Szczęście jednostki jest zawarte w szczęściu ogółu.

• Nie ma innego Boga ponad prawdę. Jedynym sposobem poznania prawdy jest ahimsa.

• Ci, co sądzą, że religia nie ma nic wspólnego z polityką, nie wiedzą, co to jest religia.

Leczył ziemią

Gandhi chorował na bóle głowy, reumatyzm i obstrukcję. Rezygnacja ze śniadań usunęła bóle głowy. Obstrukcję leczył nasiadówkami. Były tylko częściowo skuteczne. Leczył się też ziemią, to znaczy rozcierał ją z wodą i smarował sobie brzuch. Metoda ta przyniosła nadspodziewane rezultaty. Leczył potem ziemią chorych na dżumę i złamaną rękę 8-letniego dziecka. Ze znakomitymi – jak twierdził – rezultatami.

Eksperymenty z dietą doprowadziły go do napisania książeczki „Przewodnik zdrowia”, która odmieniła życie wielu ludzi, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Najpierw Gandhi podsłuchał gdzieś, że najlepszą dietą są świeże owoce i orzechy, najlepiej pieczone na słońcu. Potem ustalił, że człowiek nie powinien pić innego mleka niż matczyne w niemowlęctwie. Ślubował nie pić mleka krowiego ani bawolego, ale kiedy zaniemógł, za sprawą lekarzy – speców od ayurwedy (tradycyjnej medycyny hinduskiej) – oszukał samego siebie i wypił mleko kozie.