POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 38 (2159) z dnia 1998-09-19; s. 51-53

Kultura

Piotr SarzyńskiMaja Wolny

Gdybym był bogaty

"Załóżmy, iż w najbliższym czasie otrzyma pan(i) dodatkowy milion złotych na działalność prowadzonej przez siebie placówki. W jaki sposób pieniądze te zostaną spożytkowane?" - z takim pytaniem zwróciliśmy się do szefów kilkunastu instytucji kulturalnych w kraju. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, o czym marzą dyrektorzy.

Dyrektorzy marzą przede wszystkim o tym, by lepiej opłacać swoich pracowników. Tego - znając zarobki w kulturze - można się było spodziewać. Podobnie jak i deklaracji, iż nieoczekiwaną dotację chętnie przeznaczyliby na remonty, zakup nowego sprzętu i wszelakie inwestycje. Przyziemne kłopoty zdominowały myślenie o spożytkowaniu dodatkowego miliona, który - nawiasem mówiąc - dla wielu i tak okazał się kroplą w morzu potrzeb. Przy okazji jednak nasza złota rybka pobudziła wyobraźnię niektórych rozmówców, skłoniła do ujawnienia mniej czy bardziej szalonych pomysłów. Oby się kiedyś udało. Przeważała jednak roztropność. To bardzo charakterystyczne, że miast puszczać wodze fantazji, pytani woleli raczej odłożyć pieniądze na konto i z umiarem dysponować odsetkami. Oznacza to tylko jedno: nie wierzą, by w najbliższych latach coś się miało zmienić na lepsze. I - niestety - chyba mają rację.

Mariusz Mierzwiński, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku

Jeden milion złotych nie jest oszałamiającą kwotą dla ...