POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 21 (3161) z dnia 2018-05-23; s. 36-38

Rynek

Joanna Solska

Gdzie ci mężczyźni?

Rozmowa z dr hab. Ewą Felis z Katedry Biotechnologii Środowiskowej Politechniki Śląskiej o tym, dlaczego w przyrodzie pojawia się coraz więcej osobników żeńskich i jak ratować stuprocentowych mężczyzn przed zagładą.

JOANNA SOLSKA: – Na konferencji poświęconej jakości wody straszyła pani seksmisją. Wizją mężczyzn na wymarciu. Świat zdominują kobiety?
EWA FELIS: – Gorzej. W przyrodzie pojawia się coraz więcej osobników, których płeć trudno określić. Na przykład obojnacze aligatory. Mają zarówno cechy męskie, jak i żeńskie. I żadna z tych cech nie jest dominująca.

Można by powiedzieć, trzecia płeć. Jakiś czas temu media podawały, że niemieccy rodzice, mający kłopot z określeniem płci dziecka po jego urodzeniu, będą mogli wpisać w dokumenty „płeć tymczasowa”. W formularzu, który wypełnia się, aby dostać wizę do Indii, także zakreśla się F, M albo T (transgender). Mówimy o bardzo poważnych sprawach.
Nie chcę się wypowiadać na temat ludzi, tu w grę wchodzą także sprawy socjologiczne. Pewne jest natomiast, że w przyrodzie zachodzą zjawiska, które nas niepokoją. Z faktu bowiem, że zanikają stuprocentowe osobniki męskie, a nasienie pozostałych staje się coraz gorszej jakości, nie ...

Dr hab. inż. Ewa Felis specjalizuje się w problematyce usuwania mikrozanieczyszczeń ze środowiska wodnego. Brała udział w poświęconym temu wielkim unijnym projekcie badawczym Posejdon, obecnie zaś uczestniczy w międzynarodowym projekcie Nereus. Jego celem także jest identyfikacja problemów związanych z ponownym wykorzystaniem wody i ścieków oraz rozwiązywanie ich w sposób bezpieczny dla zdrowia publicznego.