POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 45 (3084) z dnia 2016-11-02; s. 18-20

Temat tygodnia

Elżbieta TurlejVioletta Krasnowska  [współpr.]

Gdzie ci ojcowie?

Na czarne marsze polskich kobiet przychodzi trochę mężczyzn. Ale ogólnie w dyskusji o prawie do aborcji i antykoncepcji, o dzieciach niepełnosprawnych czy ciążach patologicznych nie uczestniczą. Jakby ciąża była tylko sprawą kobiet. Wasz brzuch – wasza sprawa?

Marek Perzanowski, ojciec 9-letniego cierpiącego na autyzm Przemka, mieszka w centrum Warszawy. Marek chętnie wyszedłby demonstrować, ale Przemek wymaga ciągłej uwagi. Dlatego przez ostatnie tygodnie tylko słucha. I nie może zrozumieć: – Gdzie my, ojcowie, w tym wszystkim jesteśmy?

Jacek Masłowski, psychoterapeuta, prezes fundacji Masculinum, przyznaje, że to wymazanie ojców z haseł demonstracji to niewłaściwe posunięcie. – Nie czujemy się zaproszeni do wspólnej walki z politykami. Owo wymazywanie mężczyzn, przyznaje Masłowski, nie jest niczym nowym. Przez ostatnie 25 lat tak się o nich mówi: nieobecni, niedojrzali, nieprzygotowani. Być może tak też myśli o partnerze wiele kobiet: że generalnie są nieodpowiedzialni i egoistyczni. Tak pewnie podpowiada doświadczenie. Jako pierwsi znikają w kłopocie. Przy przypadkowej ciąży – jak mogłaś do tego dopuścić? Przy dzieciach niepełnosprawnych to już z zasady – wypowiedziana lub nie – pretensja. Co ósmy ojciec zostaje z matką niesprawnego, ciężko chorego dziecka; reszta ojców ucieka. Wydaje się, że nigdzie w Europie nie jest tak źle. ...