POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 36 (2721) z dnia 2009-09-05; s. 84-85

Ludzie i obyczaje

Jan Dziadul

Gdzie diabeł nie może

Śledztwa najwyższej wagi Instytut Pamięci Narodowej powierza zespołowi prokurator Ewy Koj. Znów ma się zmierzyć z tym, na czym inni połamali zęby. Wykryć sprawców zamachu na papieża.

Czy prokurator Koj ma jakieś wyjątkowe kwalifikacje, by sprostać największym zagadkom świata?

Po przywiezieniu w ubiegłym tygodniu do Katowic włoskich protokołów, 3990 kart z przesłuchań Alego Agcy, tureckiego zamachowca na życie Jana Pawła II, powiedziała, że już dotychczasowe postępowanie (wszczęte w połowie 2006 r.) potwierdziło hipotezę, że za zamachem stały służby specjalne. Dlatego śledztwo prowadzone jest właśnie w sprawie „spisku komunistycznych służb specjalnych kierujących zamachem na Jana Pawła II”. Naszych śledczych miał zachęcać do takiego kierunku włoski sędzia Ferdinando Imposimoto, który jest przekonany, że chodzi o służby Bułgarii wspierane przez radziecką KGB i enerdowską STASI. Ale bezspornych dowodów nie znaleziono. Agcę skazano na dożywocie – w 2000 r. prezydent Włoch go ułaskawił (w tureckim więzieniu siedzi za inną zbrodnię). Sergiej Antonow, obywatel Bułgarii, został uniewinniony z zarzutu udziału w spisku na życie papieża.

Nowe dokumenty mają przybliżyć śledczych do hipotezy komunistycznego spisku – najpierw jednak trzeba będzie przetłumaczyć je ...