POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2955) z dnia 2014-04-22; s. 4

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Gdzie poseł ma interes

Mówi się o tym, że sytuacja posłów jest nie do pozazdroszczenia i wciąż się pogarsza. Kiedy tylko jakiś poseł lub posłanka źle zaparkuje samochód, przekroczy szybkość, przyjmie jakiś drogi upominek, wprowadzi się w stan wskazujący na spożycie lub nie zapłaci za usługę prostytutce – zaraz staje się obiektem nieuzasadnionego ataku mediów. Tajemnicą poliszynela są też malejące dochody posłów. Np. posłom nieobecnym na komisji sejmowej, której są członkami, potrąca się 400 zł. Efekt jest taki, że posłowie ci zmuszeni są bywać na posiedzeniach tych komisji, chociaż często nie wiadomo po co. Wielu posłów chętnie opuszczałoby te posiedzenia, bo mają ważniejsze sprawy na głowie, ale nie stać ich na to z powodów finansowych. Nic dziwnego, że siedzą na tam jak na szpilkach i nie czują się dobrze. Na pewno poczuliby się lepiej, gdyby Sejm przyznał im jakąś rekompensatę za straty, które ponoszą, siedząc na posiedzeniach, zamiast być tam, gdzie mają swój konkretny interes.

Są posłowie, którzy siedzenie w komisjach próbują pogodzić z&...