POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 21 (2859) z dnia 2012-05-23; s. 86-89

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Gdzie tu sztuka?

Artur Żmijewski, kurator Biennale w Berlinie, o upolitycznianiu kultury, przeobrażeniach pamięci i największym kluczu świata

Jacek Żakowski: – Co tu się dzieje?
Artur Żmijewski: – Wystawa. Siódme Berlin Biennale.

Ale o co chodzi?
Idea była taka, żeby znaleźć sztukę-niesztukę, mającą potencjał działania naprawdę. Taką, która serio chce coś zrobić.

Wszedłem o 9 rano do głównej sali Kunstwerke, oficjalnej siedziby Biennale. I zza przesłaniających wejście transparentów usłyszałem potężne chrapanie.
Bo oni tam mieszkają. Dzień i noc budują międzynarodówkę nowych ruchów społecznych. Potem rozkładają śpiwory i śpią. A rano dalej działają.

Ruchy Occupy?
I podobne. Z Hiszpanii, Holandii, Niemiec, USA.

To jest sztuka?
Prawdopodobnie nie. Ale sztuka może pomóc w tej sprawie.

To jest Biennale sztuki.
Na pierwszy rzut oka tak właśnie wygląda. Ale w przypadku artystów, których zaprosiliśmy, sztuka to raczej kamuflaż. Wygląda ładnie, jak to sztuka. Choć zawartość tego czegoś, co czyni z niej sztukę, jest niewielka.

Kilka lat temu w manifeście o „...

Artur Żmijewski, ur. w 1966 r. Studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w słynnej pracowni Grzegorza Kowalskiego, tzw. Kowalni, z której wywodzą się też m.in. Katarzyna Kozyra i Paweł Althamer. Zajmował się fotografią i instalacjami. Zaliczany jest do czołówki twórców nurtu sztuki krytycznej. W 2005 r. reprezentował Polskę na Biennale w Wenecji. Dwa lata temu został wybrany na kuratora odbywającego się obecnie (27 kwietnia – 1 lipca) 7 Biennale Sztuki Współczesnej w Berlinie.