POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 47 (2985) z dnia 2014-11-19; s. 37-39

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Gen wyborczy

Psycholog społeczny prof. Jonathan Haidt o dziedzicznym podziale na prawicę i lewicę, o tym, dlaczego polityczne centrum się wyludnia, wyborcy radykalizują, a w kulturze popularnej dominuje lewica

Jacek Żakowski: – Dlaczego prawica nienawidzi lewicy?
Prof. Jonathan Haidt: – Bo w lewicy widzi źródło śmiertelnych zagrożeń.

Lewica w prawicy też.
Lewica widzi w prawicy przede wszystkim obrońcę nieznośnej rzeczywistości.

Na jedno wychodzi.
Nie całkiem. Racjonalnie czy intelektualnie po obu stronach oznacza to podobny krytycyzm. Ale emocjonalnie to jest co innego. Zagrożenia łatwiej wywołują intensywne emocje niż zło, które już znamy. Dlatego prawica jest bardziej emocjonalna, a politykom prawicy łatwiej jest wywołać emocje we własnym elektoracie.

Lęk bardziej pobudza niż nadzieja?
Nieznane bardziej niepokoi niż znane. Lewica walczy ze znanym złem, prawica stawia opór nieznanemu złu, które może być stworzone przez zmianę. Dlatego cokolwiek w jakimś kraju lewica proponuje, konserwatyści zawsze powtarzają, że rzeczywistość jest bardzo złożona, skutki uboczne przeważają nad zamierzonymi, że może być jeszcze gorzej i że „mądrość pokoleń”, która ukształtowała ludzkie społeczeństwa, jest głębsza, niż się wydaje, a dążąca do zmiany lewica to banda aroganckich, ...

Jonathan Haidt zajmuje się psychologią moralną i polityczną. Jest profesorem w Stern School of Business Uniwersytetu Nowojorskiego i na Uniwersytecie Stanu Wirginia. Ostatnio ukazała się w Polsce jego książka „Prawy umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka”, której amerykańskie wydanie wywołało dwa lata temu burzę w Stanach Zjednoczonych i długo utrzymywało się na liście bestsellerów „New York Timesa”.