POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 48 (3138) z dnia 2017-11-29; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Gest Belki, gest Kozakiewicza

Czy mamy kwitować to, co „dobra zmiana” robi dobrego, czy też – z powodu zasadniczej do niej awersji – odrzucać wszystko, co jest made by PiS? Moim zdaniem, chociaż „dobra zmiana” jest odrażająca (a jest), to trzeba oddać cesarzowi co cesarskie, żeby nie tracić wiarygodności. Nawet jeśli prezes ma ludzi w głębokiej pogardzie i bez żadnego trybu w Sejmie krzyczy lub ogląda atlas kotów, podczas gdy jego minister stara się jak może na mównicy.

Kiedy kilka dni temu profesor Marek Belka w programie Moniki Olejnik chwalił Mateusza Morawieckiego, mówiąc, że ten ma „imponujące” wyniki, poczułem się uspokojony, że (w odróżnieniu od dyplomacji, wojska czy sądownictwa) gospodarki jeszcze nie rozwalili. Nie jestem zwolennikiem zasady „im gorzej dla Polski, tym lepiej dla opozycji”. Podobało mi się, że wybitny ekonomista i człowiek lewicy potrafi wznieść się ponad podziały i powiedzieć dobre słowo o kimś z całkiem innej parafii.

Poglądy polityczne Mateusza Morawieckiego są mi obce, tym bardziej że jest on za zburzeniem Pałacu Kultury, ...