POLITYKA

Czwartek, 14 grudnia 2017

Polityka - nr 25 (2609) z dnia 2007-06-23; s. 27-29

Kraj

Martyna BundaEwa WilkJustyna Sadowska  [oprac.]Iwona Kochanowska  [oprac.]Magdalena Zmorzyńska  [wsp.]

Giertych daje szkołę

Kończy się rok szkolny, w którym minister edukacji Roman Giertych walczył o najwyższą notę za aktywność. Ale wrażenie było takie, jakby cierpiał na nadpobudliwość, dezorganizując życie w klasie.

Pomysłowość Romana Giertycha jest imponująca. Wydaje się, że wyznaczył dwa tygodnie jako wystarczający czas do przykrycia jednej akcji (programu, projektu, inicjatywy) kolejną. Media – używając języka uczniów – dały się wkręcić w kilka żywiołowych debat, z których nic nie wynikło, dlatego że trzeba je było porzucać i stawiać ogień zaporowy kolejnemu szturmowi. Nawet leniwy zwykle koniec roku szkolnego obfitował pod tym względem: obronę Witolda Gombrowicza trzeba było zostawić dla stopnia z religii (wliczania go do średniej ocen), sprawę mundurków dla ewentualności płciowego rozdzielenia szkół. Kto w czerwcu pamięta jeszcze, że głównym tematem wrześniowym był tani podręcznik, a październikowym – dyscyplina w szkole?

Debata nad wychowaniem patriotycznym, które ma być realizowane w ramach dofinansowanych przez państwo wycieczek, pod pompatycznym hasłem: „Tam, gdzie nasze serca i nasze dziedzictwo”, została przerwana, bośmy chwilę potem gorączkowali się z powodu projektu tworzenia szkół dla trudnej młodzieży. Potem był pamiętny program „Zero tolerancji”. Niewiele z jego ogólnikowych zapisów przedostało się do kwietniowej nowelizacji ustawy oświatowej – w istocie tylko ten o obowiązku noszenia mundurków. A ileż emocji towarzyszyło jego proklamacji, tym bardziej że minister wykorzystał jako oprawę tragedię, która zdarzyła się w gdyńskim gimnazjum. Ileż krwi napsuł pomysł posyłania tak zwanych trójek giertychowskich do szkół (przedstawiciele kuratorium, policji, prokuratury). Skończyło się – jak komentują nauczyciele – na tworzeniu kolejnych statystyk i sprawozdań, w których szkolna biurokracja i tak tonie. Ledwie MEN zaczęło promować naturalne metody planowania ciąży, już kazało liczyć ciężarne nastolatki, by za chwilę przedstawić projekt ustawy zakazującej tak zwanej propagandy homoseksualnej.

Problemy prawdziwe i inne

Reformatorskie przedsięwzięcia ministra i jego zastępcy Witolda Orzechowskiego można by podzielić na takie, w których więcej jest intencji ideologicznej (np. religia), i na te podporządkowane raczej cwanemu liczeniu, ile dane przedsięwzięcie przysporzy mu głosów wyborczych (np. Gombrowicz, który nawet dla wielu polonistów jest za trudny, czy też sprawa mundurków, które większość Polaków popiera). I można by ministra przeczekać, gdyby nie to, że polska szkoła ma naprawdę problemy, które przydałoby się zrozumieć.

Takim realnym problemem jest dyscyplina. Przytłaczająca większość nauczycieli twierdzi, że polska szkoła ma z tym poważny kłopot. Jednocześnie nieomal wszyscy chwalą się, że jakoś sobie z tym radzą. Ten pozorny paradoks sygnalizuje, że jest tu jakiś dziwny supeł. Zdaniem specjalistów z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, którzy przeprowadzili wnikliwe badania nad nauczycielami tego województwa, zupełnie sprawnie radzą sobie oni z drobnymi naruszeniami porządku, które są istotnie plagą (spóźnienia, gadanie na lekcji, czytanie gazet). Natomiast wykroczeń poważnych przeciwko porządkowi w szkołach jest naprawdę niewiele: kradzieże są sporadyczne, bicie innych uczniów zaobserwowało w okresie dwóch tygodni przed badaniami 9 proc. spośród niemal 450 pedagogów; tylko jedna osoba spotkała się z groźbami ze strony ucznia.

Ale kiedy coś takiego się zdarza, pedagodzy odczuwają brak przygotowania i wsparcia. To nie tylko oni sobie nie radzą; czują, że z częścią młodzieży nie radzi sobie ani dom, ani całe społeczeństwo. Uzależnienia, przestępczość młodzieżowa, patologia rodzinna stwarzają zupełnie nowe węzły problemów wychowawczych, których nie da się przeciąć bez fachowców. Nauczyciele potrzebują rzeczywistego wsparcia psychologów, szybkiego dostępu do wiedzy medycznej, prawnej. Trzeba by pomyśleć o umieszczeniu w programie studiów pedagogicznych praktycznych zajęć z wchodzącą na głowę młodzieżą, bo to kompletnie leży.

Gdyby minister gotów był poprowadzić kilka debat na temat tego problemu, zdobyłby mocnych sojuszników w mądrych i ambitnych pedagogach. Na pewno ich nie zdobył, zawracając głowę mundurowaniem młodzieży, posyłaniem do szkół prokuratorskich trójek i prowokowaniem dyskusji, czy nauczyciele nie powinni przypadkiem lać młodzieży po siedzeniach.

Lista problemów do poważnej rozmowy jest całkiem spora. Na przykład można by naprawdę zająć się sprawą gimnazjów i liceów. Gimnazja – to już chyba dla wszystkich oczywiste – stały się miejscem ryzykownego zgrupowania młodzieży w najtrudniejszym wieku. Te szkoły ze swej natury generują problemy wychowawcze.

W trzyletnich liceach z kolei, aby porządnie przerobić program, rezygnuje się z wielu form integracji młodzieży, rozmaitych kółek, klubów zainteresowań, słowem – działalności wychowawczej, bo po prostu nie ma na to czasu. Gdzieś na stronie internetowej ministerstwa można jeszcze znaleźć ślad, że powstał tam pomysł wydłużenia liceum do lat czterech, ale nikt do tego nie wraca.

Podobnie będzie pewnie ze sprawą koedukacji (właśnie ją przykrywa dyskusja o legalności nadruku z liściem marihuany na koszulkach), ale warto nad nią dłużej się zatrzymać, żeby ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Ministerstwo wymyśliło

luty 2006
• Naganna ocena ze sprawowania utrudnieniem promocji do następnej klasy (wprowadzono rozporządzeniem – wrzesień 2006)

maj 2006
• Opieka lekarska w każdej szkole
• Religia jako przedmiot maturalny od 2010 r.
• Filtry na Internet w szkołach (wprowadzono ustawą – kwiecień 2007)
• Monitoring w szkołach (ustawa – kwiecień 2007)

czerwiec 2006
• Postulat – dzieła zebrane Jana Pawła II w bibliotece każdej szkoły ponadgimnazjalnej
• Hymn państwowy zalecany na wszystkich szkolnych uroczystościach
• Nowy przedmiot – wychowanie patriotyczne
• Wzmocnienie znaczenia rad rodziców (ustawa – kwiecień 2007)
• Rozdzielenie lekcji historii Polski i historii powszechnej

lipiec 2006
• Matura z matematyki od 2009 r. (rozporządzenie – wrzesień 2006)
• Amnestia maturalna (rozporządzenie – wrzesień 2006, stwierdzenie niezgodności z konstytucją – styczeń 2007)
• Mundurki od roku szkolnego 2007/8 (ustawa – kwiecień 2007)

wrzesień 2006
• Projekt „Tani podręcznik” (wprowadzono w wersji, że nauczyciel ma wybór spośród trzech książek do jednego przedmiotu, ustawa – kwiecień 2007)
• Zmiany na liście lektur szkolnych
• Egzamin gimnazjalny z języka obcego od roku szkolnego 2008/9 (rozporządzenie – wrzesień 2006)

październik 2006
• Wycieczki edukacyjne do miejsc pamięci narodowej

listopad 2006
program „Zero tolerancji dla przemocy w szkołach”, a w nim:
• Zakaz przebywania nieletnich w miejscach publicznych w godzinach nocnych
• Szkoły o specjalnym rygorze dla uczniów sprawiających szczególne kłopoty
• Trójki Giertycha (policjant, urzędnik samorządowy i wizytator z kuratorium) – zrealizowane
• Status funkcjonariusza publicznego dla nauczyciela (ustawa – kwiecień 2007)
• Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach – (wprowadzono – luty 2007)

listopad 2006
• Kontrola lekcji wychowania do życia w rodzinie

grudzień 2006
• Wliczenie oceny z religii do średniej
• Wprowadzenie filozofii do liceów od roku szkolnego 2008/9

styczeń 2007
• Wydłużenie nauki w liceach do 4 lat
• Statystyka ciążowa wśród uczennic

luty 2007
• Obowiązkowy język obcy od I klasy szkoły podstawowej od roku szkolnego 2008/9

marzec 2007
• Zakaz propagandy homoseksualnej w szkołach
• Obchody Narodowego Dnia Życia w szkołach

kwiecień 2007
• Ogólnopolski turniej sportowy o puchar ministra edukacji narodowej

maj 2007
• Nakaz informowania uczniów przez nauczycieli, że faszystowskie gesty i zachowania są przestępstwem

czerwiec 2007
• Szkoły niekoedukacyjne
• Kolejne propozycje zmian na liście lektur
• Rewizja treści podręczników do języka polskiego i historii

opracowanie: Iwona Kochanowska, Justyna Sadowska