POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 39 (3179) z dnia 2018-09-26; s. 81-83

Ludzie i style

Ryszard Wolff

Głowa w grze

Gdy gwiazdy sportu zaczęły mówić o własnej depresji czy wypaleniu, świat przestał udawać, że problem zdrowia psychicznego sportowców nie istnieje.

W Ameryce toczy się właśnie dyskusja o tym, jak wyznaczyć nowe granice pomiędzy wartym miliardy dolarów biznesem a prywatnością sportowców i tajemnicą lekarską. Po tym, jak sławni koszykarze NBA DeMar DeRozan i Kevin Love zwierzyli się w mediach ze swoich problemów z depresją i lękami, w chórze powszechnej akceptacji zaczęły także rozbrzmiewać postulaty właścicieli klubów ligi. A ci domagają się wglądu w akta medyczne świadczące o stanie zdrowia psychicznego zawodników. Trudno sobie wyobrazić, by w końcu te postulaty nie zostały spełnione również w innych dyscyplinach z finansowego szczytu świata sportu.

„W przerwie usiadłem na ławce. Czułem, jak wali mi serce, jak nie mogę złapać oddechu, a mózg chciał mi wyskoczyć z głowy. Trener coś krzyczał. Byłem przerażony. Nie byłem w stanie grać dalej” – opowiadał Love, mistrz NBA z Cleveland Cavaliers, o ataku paniki, który przydarzył mu się w trakcie meczu. On, a ...