POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 43 (2930) z dnia 2013-10-23; s. 23-25

Kraj

Marta Mazuś

Gniazdownicy

Prawie trzy miliony dorosłych Polaków wciąż żyje wspólnie z rodzicami, nadal w roli dzieci. Czy to wyjątkowe wygodnictwo, rozsądna kalkulacja czy społeczny dramat?

Robert odkrywa ostatnio zupełnie nowe rzeczy. Na przykład, że rachunków za mieszkanie, energię, telewizję nie płaci się wszystkich razem, ale trzeba robić osobne przelewy do kilku instytucji. Albo że jak się robi pranie, to w końcu może zabraknąć proszku. Trzeba pamiętać, żeby pójść do sklepu i kupić nowy. I jeszcze dokupić sól do kuchni, bo też już się skończyła. No i odkrył też ostatnio, że nie zawsze da się żyć jak w piosence Elektrycznych Gitar „Przewróciło się, niech leży”, bo w końcu i tak trzeba będzie podnieść samemu.

Robert dopiero zauważył to wszystko, bo tak mu się w życiu złożyło, że jego mama to był anioł na Ziemi, na rencie, zajmowała się domem, a z tatą, może bardziej surowym, z zawodu robotnikiem w fabryce, zawsze dało się dogadać. Do trzypokojowego mieszkania w dużym mieście przychodzili kumple, czasem dwóch, czasem sześciu. Grali w karty, oglądali telewizję, gadali, mówili: „Robert, ty to masz ...