POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 42 (2625) z dnia 2007-10-20; s. 46-48

Rynek

Adam Grzeszak

Góral nie cesarz

Z polskiego rynku informatycznego znika najsłynniejsza marka: Prokom Software. Ryszard Krauze, dawniej zwany cesarzem, a dziś oligarchą, sprzedaje swoje imperium. Nabywcą jest mało znana rzeszowska spółka Asseco kierowana przez Adama Górala.

Nie nazywajcie mnie nowym cesarzem – apeluje do dziennikarzy Adam Góral. Wie dobrze, że najgorsze, co mógłby zrobić, to wejść w buty Krauzego. Za duży rozmiar, w dodatku ostatnio bardzo niewygodne. Dlatego o cesarzu wypowiada się rzadko, rozważnie dobierając słowa. Sam stara się grać rolę nieco naiwnego przybysza z prowincji. Świat widziany z rzeszowskiej perspektywy okazuje się prosty i jasny, a ludzie uczciwi i pracowici. W biznesie wygrywa ten, kto ma dobry produkt i niższą cenę, a nie lepsze dojścia i kontakty. Dlatego Góral nie może uwierzyć w podejrzenia, jakie słyszy na temat Krauzego i informatycznych kontraktów Prokomu. Wydają mu się krzywdzące i bezpodstawne. Nie chce też komentować kłopotów, w jakie popadł najbogatszy Polak. Współczuje mu i ma nadzieję, że wszystko szybko się wyjaśni.

Kłopoty cesarza sprawiły jednak, że Góral stanął przed największą szansą swego życia: zostanie numerem jeden w polskim świecie IT. W tym świecie nie będzie już Ryszarda Krauzego. Trudno sobie to wyobrazić. ...