POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 13 (2901) z dnia 2013-03-27; s. 60-62

Świat

Joanna Orzechowska

Gorzka Francja

Jak ogłosili socjolodzy, Francuz żyje dziś w dwóch światach. Ten prywatny, osobisty, rodzinny – kocha i nie zamieniłby na żaden inny. Ten zewnętrzny napawa go frustracją i lękiem. Czy w takim przeciągu da się żyć?

Słodka Francja, kraj mojego dzieciństwa” – te słowa popularnej piosenki opiewały idyllę nad Sekwaną w epoce powojennego trzydziestolecia, Trente Glorieuses.Kiedy kwitł przemysł, praktycznie nie istniało bezrobocie i z roku na rok żyło się bezpieczniej i dostatniej. Dziś opowieści o tej epoce brzmią jak bajka – współczesna Francja zanurzyła się w kolejnym kryzysie, tym poważniejszym, że dotykającym nie tylko sfery ekonomicznej. Francuzi mają bowiem problem nie tylko z nieefektywną i mało konkurencyjną gospodarką czy dotkliwym wzrostem cen po wprowadzeniu euro – według miejscowych socjologów chora jest przede wszystkim francuska mentalność.

Już w 2007 r. Yann Algan i Pierre Cahuc w książce „Społeczeństwo nieufności: jak model społeczny sam się niszczy” lamentowali nad daleko posuniętą nieufnością Francuzów i ich aspołecznymi zachowaniami. Winę za istniejący stan rzeczy ponoszą przy tym, zdaniem autorów, nie poszczególne jednostki, ale system oparty na sile interweniującego w każdą sferę państwa; system faworyzujący korupcję i niesprawiedliwy podział dóbr, a wię...