POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 23 (2810) z dnia 2011-06-01; Polityka. Polska-Niemcy. 20 lat Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy; s. 6-7

Wawrzyniec Smoczyński

Gospodarka, sąsiedzie!

Polska nie byłaby dziś prymusem gospodarczym Europy, gdyby nie sąsiedztwo z Niemcami. Po 20 latach napływu niemieckiego kapitału nad Wisłę polscy inwestorzy ruszają za Odrę.

Przyjedź do Polski, twoje auto już tam jest” – tak brzmiał przed laty najkrótszy niemiecki dowcip o polskich złodziejach samochodów. Dziś turyści zza Odry mogą oglądać u nas auta, które kupią później w niemieckich salonach. Od dwóch lat więcej samochodów i części zamiennych wyjeżdża z Polski do Niemiec niż w drugą stronę, Volkswagen Poznań jest drugim po Fiacie eksporterem towarów z Polski. Fabryki samochodów należą do zagranicznych koncernów, ale zaopatruje je ponad 700 kooperantów, z tego prawie połowę stanowią firmy polskie. – Kto uwierzyłby w taką prognozę 20 lat temu? Nikt – mówi Maria Montowska, dyrektor serwisu członkowskiego Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Warszawie.

Gdy w czerwcu 1991 r. podpisywano traktat o dobrym sąsiedztwie, polska gospodarka ledwo żyła po terapii szokowej, a w grudniu czekał ją kolejny cios: rozpad Związku Radzieckiego, największego rynku zbytu z czasów PRL. – Niemcy zastąpiły ZSRR jako główny partner handlowy Polski – mówi Tomasz Kalinowski, kierownik wydział...