POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 36 (3176) z dnia 2018-09-05; s. 30-32

Społeczeństwo

Edyta Gietka

Gospodyni dobrej zmiany

Iwona Mularczyk, kandydatka na prezydenta Nowego Sącza, czuje się kompetentna. Także dlatego, że jest żoną posła.

Na pierwszym briefingu przedstawiona omyłkowo przez Tomasza Porębę, szefa sztabu, jako Iwona Wieczorek. Europoseł zapewne przejęzyczył się, gdyż – w przeciwieństwie do zaginionej nad morzem kobiety, o której słyszała cała Polska – kandydatka pozostawała dotychczas anonimowa. Poprawiwszy się, nie mógł się nachwalić zalet.

O zaskoczeniu totalnym

Zdeterminowana, dynamiczna, oddana, uczciwa, doświadczona, nadzwyczaj dojrzała w procesach podejmowania decyzji. Ponadto, jako nauczycielka historii w szkole, jest nastawiona patriotycznie, w tym duchu wychowuje młodzież ponad dekadę. A wzbudzając sympatię centrali – w przeciwieństwie do kandydatów opozycji, będących w ciągłym zwarciu z władzą – gwarantuje skuteczność. Europoseł nie nazwałby tego szantażem. Sam reprezentuje Podkarpacie i musi powiedzieć, że przyspieszenie, jakiego region doświadczył ostatnimi laty, nawet mu się nie śniło. O wiele łatwiej realizuje się bowiem programy spójne z aktualnymi planami rządu. Należy mieć ten fakt na względzie podczas dokonywania aktu wyborczego względem Iwony Mularczyk, jak to ujął.

Sztab tłumaczył się przed niedowierzają...