POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 49 (2533) z dnia 2005-12-10; s. 18-20

Komentarze

Joanna Solska

Gra blotkami

W walce o PZU chodzi głównie o to, żeby walczyć

Prawnik Andrzej Mikosz lepiej niż każdy inny minister skarbu zdaje sobie sprawę, ile w oczach sądu wart jest raport sejmowej komisji śledczej ds. PZU, dający dowody (głównie w przekonaniu jego autorów), że umowę prywatyzacyjną z Eureko łatwo można po prostu unieważnić. Zapewne zdaje też sobie z tego sprawę minister sprawiedliwości. Przecież Janusz Kaczmarek, obecny prokurator krajowy, osobiście prowadził śledztwo w sprawie nieprawidłowości w procesie prywatyzacji PZU. To głównie z jego ustaleń korzystali posłowie z komisji. Bez względu na to, czy i ile ujawnionych tam nadużyć zamieni się w akty oskarżenia przeciwko konkretnym osobom – to jeszcze o wiele za mało, żeby uznać umowę za niebyłą. Tak w każdym razie twierdzą najlepsze kancelarie prawne.

Właśnie w kancelarii prawnej przez ładne parę miesięcy do roli ministra skarbu przygotowywał się pilnie Kazimierz Marcinkiewicz, tam też spotkał Mikosza. Jemu więc także ta wiedza nie jest obca. Jednak ani premier, ani minister skarbu jakoś nie mogą zrobić z niej użytku. Jedyne, na co ...