POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 43 (2321) z dnia 2001-10-27; s. 27-28

Cena strachu

Tadeusz Olszański

Gra musi się toczyć!

Zastraszeni sportowcy, przerażeni kibice

Z pozoru życie toczy się po staremu. Pod koniec września wznowione zostały w Stanach rozgrywki ligowe, włącznie z baseballem oraz amerykańskim futbolem, które ściągają na zawody dziesiątki tysięcy widzów. Mecze poprzedza minuta ciszy. Ale szok i strach zdezorientowały także świat sportu, wymuszając zmiany. Począwszy od nowych zasad organizacji wielkich imprez, a na konstrukcji stadionów skończywszy.

Wkrótce odbędą się jesienne maratony w Chicago i Nowym Jorku, gromadzące 30 tys. uczestników i miliony kibiców na trasie. Amerykanin Avery Brundage po ataku terrorystów arabskich na olimpijczyków Izraela w 1972 r. w Monachium wypowiedział pamiętne słowa: „The Games must go on!” i nie dopuścił do przerwania olimpiady. Więc igrzyska trwają, ale to, co stało się 11 września, będzie miało znaczący wpływ na losy sportu.

Jako pierwsza nazajutrz po ataku zawiesiła rozgrywki Major League Soccer, czyli ekstraklasa w piłce nożnej, która zresztą nie jest zbyt popularną dyscypliną w USA. Postanowiono w ogóle odwołać dwie kolejki spotkań, jako że w żałobie nie czas na sport, jak oświadczył prezes tej organizacji Don Garber. Federacja Baseballu przełożyła 91 spotkań różnych szczebli na inny termin i zrezygnowała z wyjazdu reprezentacji do Chin na pokazowe mecze. Odwołano tenisowy turniej Paribas Masters, wyścigi konne, wyścigi samochodowe w New Hampshire, Silverado i Teksasie, turnieje golfowe, a nawet ...

Amerykańscy sportowcy spontanicznie zareagowali na to, co stało się 11 września i zadeklarowali pomoc na rzecz ofiar. Koszykarze NBA zebrali 2 mln dolarów, a Michael Jordan oddał całą kwotę podpisanego właśnie kontraktu. Bokserzy Lennox Lewis i Hasim Rahman, którzy 17 listopada br. stoczą walkę o mistrzostwa świata wagi ciężkiej, oddadzą po pół miliona. Tenisiści Andre Agassi i Pete Sampras zainicjowali wielką aukcję cennych pamiątek i oddali swoje rakiety, którymi wygrywali turnieje na kortach Paryża, Wimbledonu czy Nowego Jorku. W ich ślady poszli inni i aukcja ma przynieść 100 mln dochodu. Również polscy sportowcy włączyli się do akcji. Reprezentacja Polski w piłce nożnej po mistrzostwach świata rozegra w Nowym Jorku mecz z USA, z którego dochód w całości zostanie przeznaczony dla rodzin ofiar.

Nowy Jork jest jednym z kilku amerykańskich miast, które przed 11 września br. zamierzało się ubiegać o organizację XXX Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2112 r. O tę olimpiadę stara się jednak również wiele innych miast. – Jeśli Nowy Jork podtrzyma swą kandydaturę, to my natychmiast zrezygnujemy na rzecz tego miasta – oświadczyli przedstawiciele Rzymu i Mediolanu. Inne stanowisko zajęto natomiast w Budapeszcie i w Paryżu. – Jesteśmy za Nowym Jorkiem i będziemy gratulowali mu zwycięstwa, ale nie zwalnia to nas od przygotowań. Zwycięstwo walkowerem nie byłoby bowiem żadną satysfakcją dla Amerykanów, a i my rywalizując z nimi o igrzyska możemy zrobić wiele pożytecznego dla naszych miast.