POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2896) z dnia 2013-02-20; s. 47-49

Świat

Wawrzyniec Smoczyński

Gra na dwa segregatory

O kulisach negocjacji w Brukseli, tajnych spotkaniach w Berlinie i różnicach między szerpą a kalkulatorem – opowiada Piotr Serafin, wiceminister spraw zagranicznych i główny negocjator Polski na szczytach unijnych

Wawrzyniec Smoczyński: – Kim jest szerpa?
Piotr Serafin: – W Himalajach?

Nie, w Unii.
Rola jest w zasadzie ta sama. Szerpa wspiera szefa rządu w wędrówce na szczyty europejskie. Dobra Rada Europejska to taka, na której premier nie ma kłopotów albo jest uprzedzony o tych, które mogą się pojawić. Moim zadaniem jest sprawić, by wędrówka na szczyt była w miarę komfortowa.

A kim jest kalkulator?
To kluczowy członek delegacji. Kalkulator odtwarza arkusze i algorytmy, którymi posługuje się Komisja Europejska lub szef Rady. Gdy na stole negocjacyjnym pojawia się nowa liczba, kalkulator musi policzyć, co z tego wyniknie dla jego kraju. W naszej ekipie mamy świetnych ludzi, którzy to robią. W ogóle kluczem do sukcesu negocjacyjnego jest solidny zespół, który rozumie budżet i potrafi liczyć. Czasem decyzje trzeba podejmować szybko, a to wymaga błyskawicznej oceny sytuacji.

Pan był pierwszym polskim kalkulatorem. Jest takie zdjęcie ze szczytu w Kopenhadze w 2002 r., na którym otacza pana połowa ówczesnego rządu. Dlaczego?
Prowadziliś...

Piotr Serafin – rocznik 1974. Absolwent ekonomii (SGH), prawa (Uniwersytet Warszawski) i integracji europejskiej (University of Sussex). Główny polski negocjator w zakończonych 8 lutego rozmowach nad budżetem Unii na lata 2013–20. Świetny kucharz.