POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 22 (3112) z dnia 2017-05-31; s. 26-27

Polityka

Marek Henzler

Gra w dekomunizatora

Polityczna zmiana nie ominęła Sejmu Dzieci i Młodzieży, który od 1994 r. zbiera się w Dniu Dziecka przy Wiejskiej. Aby w tym roku zdobyć mandat dziecięcego posła, należało w swoim otoczeniu wyszukać symbole propagujące systemy totalitarne i w ich miejsce zaproponować lokalnych bohaterów.

Rekrutację prowadziła Kancelaria Sejmu we współpracy z IPN, który młodym dekomunizatorom służył merytoryczną pomocą i oceniał ich pracę. Po ogłoszeniu przez nią reguł tegorocznej rekrutacji pojawiły się głosy, że dobry edukacyjny projekt, jakim dotąd był SDiM, obecna władza wykorzysta nie do edukowania, a do indoktrynowania młodego pokolenia. Konkursowe zadanie nawiązywało wprost do przyjętej w 2016 r. ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Do września nazwy „odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989” mają być usunięte. Ustawa zadanie to nałożyła na władze samorządowe. Nie ma w niej ani słowa o udziale w dekomunizacji niepełnoletnich uczniów.

W 2017 r. Kancelaria Sejmu do ubiegania się o mandaty posłów zaprosiła uczniów, którzy w dniu rozpoczęcia rekrutacji (27 lutego) mieli ukończone 13 lat, ...