POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 36 (2721) z dnia 2009-09-05; s. 66-67

Nauka

Paweł Walewski

Gra z wirusem

Im bliżej sezonu grypowego, tym więcej pytań: kto powinien się szczepić, czym i czy w ogóle warto? I czy to sposób na ominięcie świńskiej grypy?

Najpierw fakty. I tak zazwyczaj nieprzewidywalny wirus grypy sprawił w tym roku dodatkową niemiłą niespodziankę. Nie dość, że jesienią i zimą znów pokaże, na co go stać (co roku zbiera w Polsce żniwo w postaci kilkuset tysięcy zachorowań), to już od maja roznosi się po świecie w świńskim przebraniu, wywołując panikę i mnożąc wątpliwości. Będziemy więc mieli w nadchodzącym sezonie grypowym do czynienia nie z jednym, a z dwoma zarazkami, które – jakby mało było kłopotów, gdy atakują oddzielnie – mogą się ze sobą wkrótce połączyć, tworząc nieznaną hybrydę. Świński kuzyn, który otrzymał nazwę A/H1N1 (od rodzaju białek obecnych na jego powierzchni – hemaglutyniny i neuraminidazy), może za kilka miesięcy stracić swój zakaźny potencjał, ale może też zatrzymać w łóżkach więcej ludzi z katarem i gorączką niż wirus grypy sezonowej.

Czas pracuje na naszą korzyść, bo wraz z rozprzestrzenianiem się epidemii coraz więcej można powiedzieć o naturze zarazka. Grypa ...