POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 8 (3199) z dnia 2019-02-20; s. 30-32

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Grosze ze złota

Po zaledwie siedmiu latach sprawa Amber Gold zmierza do finału. Trudno mówić, że będzie szczęśliwy, bo żadna ze stron nie wydaje się usatysfakcjonowana.

Mecenas Józef Dębiński, syndyk masy upadłościowej po Amber Gold, nie kryje goryczy. – Kiedy przyszedłem do Amber Gold, w kasie firmy było 600 zł. Dziś jest prawie 70 mln zł. Włożyłem całą swoją energię w odzyskanie tych pieniędzy. Ale zdaję sobie sprawę, że mogę nie usłyszeć słowa dziękuję. Swoje obawy buduje na konkretach, bo do biura dzień w dzień dzwonią kolejni poszkodowani, którzy cierpliwość stracili jakieś pięć lat temu. Teraz bezsilność zaprawiają złością, co daje mieszankę wybuchową. Powodem frustracji jest obietnica otrzymania 12 groszy z każdej zainwestowanej złotówki w Amber Gold.

Z czego mam się cieszyć? 12 groszy ze złotówki to mi obiecali jako odsetki. A po drodze wyparowało 48 tys. zł, które wpłaciłem – denerwuje się pan Zdzisław. Z zawodu jest mechanikiem samochodowym, co – jak sam mówi – nie ułatwia mu odbierania sprawy ze spokojem. – Prostym człowiekiem jestem. Pod siebie to wszystko w głowie układam. Pan sobie wyobraża, że ja ludziom samochodu po ...